fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Czy sąd polubowny musi udostępniać informacje o ilości spraw, w których występował ten sam arbiter i pełnomocnik

AdobeStock
Informacji o ilości spraw, w których występował ten sam arbiter i pełnomocnik nie trzeba udostępniać

– Sąd polubowny jest organem prywatnym, a nie publicznym. Zajmuje się rozstrzyganiem sporów z wyraźnej woli stron. To są kwestie zupełnie prywatne i nie mamy tu do czynienia z działalnością organów władzy publicznej. Nie mamy też do czynienia z osobami, które sprawują funkcję publiczne w kontekście działalności podejmowanej w sądzie polubownym – wskazała w czwartek w ustnych motywach sędzia NSA Jolanta Górska, oddalając skargę kasacyjną Marka P.

Sprawa dotyczyła wniosku złożonego w trybie dostępu do informacji publicznej. Marek P. wniósł o to, by prezes sądu arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej podzielił się informacjami o aktywności zawodowej m.in. byłego prezesa tego sądu – dzisiaj noszącego miano Honorowego Prezesa.

Czytaj także:

Tajemniczy duet

Mężczyzna zapytał mianowicie, ile razy Józef O. w okresie od stycznia 1998 r. do dnia udzielenia odpowiedzi uczestniczył w składzie zespołu orzekającego, w ilu sprawach w tym samym okresie pełnomocnikiem był adwokat Tomasz K. oraz w ilu ze spraw występowali obaj prawnicy.

Powód? Po pierwsze, powyższy duet występował w dwóch znanych mu sprawach (Józef O. był członkiem trzyosobowego zespołu orzekającego), co do których w ocenie mężczyzny zapadły zaskakujące werdykty (na korzyść strony reprezentowanej przez mecenasa Tomasza K.). Po drugie, po dłuższym czasie okazało się, że wskazanych prawników wiążą relacje towarzyskie, o czym informował Naczelny Sąd Administracyjny Marek P.

Mężczyzna chciał więc zbadać, jak często wskazani prawnicy występowali w tych samych sprawach przed Krajową Izbą Gospodarczą. I czy przypadkiem nie dochodzi do nieprawidłowości.

Poufność najważniejsza

Prezes KIG uznał jednak, że wnioskowana informacja nie ma charakteru informacji publicznej i w związku z tym nie może zostać udostępniona. W wyniku powyższego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniesiona została skarga na bezczynność.

Sekretarz generalny Sądu Arbitrażowego przy KIG argumentował przed nim, że postępowania arbitrażowe mają charakter poufny, co wynika z prywatnego charakteru arbitrażu jako takiego. A strony poprzez sam fakt uzgodnienia zapisu na sąd polubowny postanawiają rozstrzygnąć swój spór tylko pomiędzy sobą – bez obecności lub ingerencji osób trzecich.

Nadto wyjaśnił, że jego sąd jest samodzielną, wyodrębnioną jednostką organizacyjną KIG mającą własny statut, powołaną do administrowania postępowaniami toczącymi się na podstawie regulaminu, spory w sądzie rozstrzygane są zaś przez zespoły orzekające powołane zgodnie z regulaminem, i to zespoły orzekające tworzą sąd w sprawie i wydają wyrok.

Poglądy te podzielił WSA.

W skardze kasacyjnej pełnomocnik skarżącego wskazywała między innymi, że „prywatne spory osób prywatnych rozpoznawane są także przez sądy powszechne w postępowaniach cywilnych, a nie budzi wątpliwości, że informacje związane z rozstrzyganiem tych sporów stanowią informację publiczną" . Nie przekonało to NSA.

Ważna jest niezależność

Podobnie jak i argument, że ze statusu adwokata – będącego zawodem zaufania publicznego – wynika, iż informacje o aktywności członka palestry stanowią informację publiczną.

– Nie każda działalność adwokata może być uznana za informację publiczną. W szczególności, w ocenie NSA, w działalności adwokata w sądzie polubownym nie można dopatrywać się publicznego elementu. To samo dotyczy organizacji samego sądu polubownego i działalności jego arbitrów – akcentowała sędzia sprawozdawca.

NSA w ustnych motywach nie odniósł się do powodów, dla których sprawa trafiła do NSA. Maciej Bobrowicz, szef radców prawnych i arbiter, przypomina natomiast, że każdy arbiter musi być niezależny, co oznacza że między nim a stroną lub jej pełnomocnikiem nie istnieje relacja o charakterze osobistym, rodzinnym, majątkowym lub zawodowym, która mogłaby uniemożliwiać bezstronne rozstrzygnięcie sporu.

Sygnatura akt: I OSK 1848/17

OPINIA

Piotr Nowaczyk, adwokat, certyfikowany arbiter, m.in. na liście
Sądu Arbitrażowego przy KIG

Zasadą jest swoboda w wyborze arbitra. Nie ma ograniczeń w wybieraniu tej samej osoby, zwłaszcza jeżeli jest kompetentna. Ma ona jednak obowiązek ujawnić stronom i współarbitrom, że jest powoływana przez tę samą osobę po raz trzeci lub częściej w ciągu ostatnich trzech lat. Brak takiego ujawnienia może spowodować wyłączenie arbitra od prowadzenia sprawy. TXT - Krotko - 8.25 - L: Stałe sądu polubowne nie są związane obowiązkiem udostępniania informacji publicznej. Zresztą mogą nie wiedzieć, że ten sam arbiter powoływany był w ciągu ostatnich trzech lat przez tę samą osobę w innych stałych sądach arbitrażowych krajowych czy zagranicznych albo w arbitrażu ad hoc. Obowiązek ujawnienia spoczywa na samym arbitrze, którego uczciwość jest w ten sposób poddana weryfikacji. Reputacja arbitra jest jego najwyższą zaletą i można ją utracić przez zatajenie prawdy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA