fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Rusza pierwszy elektroniczny sąd polubowny dla przedsiębiorców – Ultima Ratio

Adobe Stock
Rusza pierwszy elektroniczny sąd polubowny dla przedsiębiorców – Ultima Ratio. Jednak dopiero życie pokaże, czy zaczną się do niego zgłaszać przedsiębiorcy w większej liczbie.

Stan sądownictwa polubownego w Polsce jest bowiem mizerny. W tym trybie rozstrzyganych jest zaledwie kilkaset, najwyżej kilka tysięcy spraw rocznie, i to mimo wieloletniego propagowania tej alternatywnej dla sądów państwowych formy rozstrzygania sporów. Do sądów trafia rocznie ponad 15 mln spraw.

Wyrok sądu polubownego po nadaniu mu klauzuli wykonalności ma moc państwowego, ale powszechne jest przekonanie, że bez radykalnych zmian arbitraż raczej sądów państwowych nie odciąży.

Ten stan arbitrażu uwzględnili założyciele Pierwszego Elektronicznego Sądu Polubownego Ultima Ratio, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Notariuszy RP oraz spółkę prawniczą Causa Finita SA – zapewniał w czwartek jej szef mec. Robert Szczepanek.

Nowy sąd ma być w pełni elektroniczny, czyli wszystko – od wysłania pozwu, wniesienia opłaty przez wyznaczenie arbitra (jednego – z listy specjalnie przeszkolonych notariuszy), wysłanie pozwu do pozwanego, postępowanie dowodowe – odbywać się ma wyłącznie drogą elektroniczną.

Aby skorzystać z tego sądu, strony umowy muszą wcześniej spisać klauzulę, że spory na jej tle będą rozstrzygać właśnie w nim.

Dzięki tym rozwiązaniom proces ma trwać tylko trzy tygodnie, podczas gdy proste postępowanie nakazowe w sądzie państwowych zajmuje 3,5 miesiąca, a zwykłe średnio 13 miesięcy. Na dodatek proces arbitrażowy jest jednoinstancyjny, a każda dodatkowa instancja to dodatkowe koszty.

Podstawowa opłata w nowym sądzie będzie taka sama jak państwowym – 5 proc. od wartości sporu, ale będzie ją uiszczał nie tylko powód (jak w sądzie państwowym), lecz także pozwany.

– Ta opłata pozwanego ma zniechęcać do obrony w sprawach ewidentnie „przegranych" dla niego, co też może skrócić postępowanie – zapewnia Paweł Orłowski, prezes nowego sądu, notariusz.

Dodajmy, że podsądni nie będą wnosić dodatkowych opłat np. za koszty dojazdu świadków, za ich utracone zarobki czy koszty sądowych doręczeń, których zresztą będzie niewiele.

Na skutek sugestii przedsiębiorców pozew będzie jednak doręczany pozwanemu także listem poleconym. Dopuszczono również przesłuchanie świadków na odległość w formie elektronicznej oraz korzystanie z biegłych, którzy mają jednak przygotować ekspertyzy jak na polskie warunku błyskawicznie, gdyż w ciągu dziesięciu dni – w pięciu najpopularniejszych specjalnościach.

Postępowanie przed tym sądem dopuszcza wszelkie dowody, jak zdjęcia, nagrania stron i świadków.

– Sądy polubowne są mniej sformalizowane niż państwowe, więc jest to wdzięczne pole do szerokiego stosowania elektroniki – zachwala projekt prof. Jacek Gołaczyński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA