fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Szwecja: to prawnicy dyktują pracodawcom warunki pracy

adobe stocku
„Dobrzy koledzy, dbające o pracowników kierownictwo, możliwości rozwoju swoich kompetencji i równowaga między pracą a czasem wolnym" zajęły w rankingu życzeń młodych prawników wyższą pozycję niż wysokie zarobki.

Na pierwszym miejscu w sondażu Universum znalazła się kancelaria Mannheimer Swartling, największe biuro adwokackie krajów nordyckich. W Szwecji działa w Sztokholmie, Göteborgu i Malmö. Na drugim miejscu organizacja ONZ, a na trzecim - MSZ. Studenci prawa jako atrakcyjne miejsca pracy wyróżnili również: szwedzką prokuraturę, policję, firmę adwokacką Vinge, Komisję Europejską, Google, sądy, Trybunał UE oraz Kancelarię Rządową. W setce pracodawców-faworytów wymieniono także biuro Familjens Jurist, kancelarię adwokacką prawa biznesowego Lindahl, Ikeę, Volvo Group, Opiekę Penitencjarną, Czerwony Krzyż, Urząd ds. Migracji. Na 75. pozycji znalazł się zaś Urząd Celny.

Z sondażu Universum przeprowadzonego wśród studentów uniwersytetów i szkół wyższych wynika, że w życiu zawodowym najbardziej się liczą takie walory jak: równowaga między czasem pracy a czasem wolnym (56 proc. ankietowanych), bezpieczeństwo i stabilność zatrudnienia (48 proc.), poczucie służenia celom wyższym (38 proc.) i możliwość intelektualnych wyzwań (32 proc.). Wśród cenionych wartości wymieniano także niezależność w miejscu pracy i perspektywę międzynarodowej kariery. Dla 20 proc. najważniejsze było zaspokojenie aspiracji i zostanie szefem lub menedżerem. Przy czym możliwość rozwoju w oczach przyszłych pracowników okazała się niemal tak samo ważna jak zarobki.

Magnus Hedberg, dyrektor generalny związku zawodowego m.in. prawników JUSEK mówi, że wyniki badania Universum zgadzają się z tymi, które przeprowadzali sami, gdy pytali świeżo upieczonych prawników, czego oczekują od przyszłych pracodawców. Okazało się, że „dobrzy koledzy, dbające o pracowników kierownictwo, możliwości rozwoju swoich kompetencji i równowaga między pracą a czasem wolnym" zajęły w rankingu życzeń wyższą pozycję niż dochody młodych prawników.

– Nie oznacza to oczywiście, że pensja jest nieważna, raczej to, że wymaga się nieco więcej niż wytrzymujących konkurencję zarobków, by móc przyciągnąć do pracy przyszłych prawników – ocenia Magnus Hedberg.

To, że prawnicy nie koncentrują się jedynie na pieniądzach, potwierdza wybór pracodawców w ostatnim badaniu Universum. Wszak nie tylko kancelarie i spółki przynoszące najwyższe dochody znalazły się w polu preferencji studentów. Bo także państwowe instytucje, prokuratura, policja, Izba Komornicza i inne publiczne miejsca pracy. A różnica w zarobkach sędziego i adwokata w spółce jest odczuwalna. Ze statystyki opartej na dochodach członków związku zawodowego JUSEK wynika, że prawnik (ale nie na stanowisku szefa) w sektorze państwowym zarabia przeciętnie 40,9 tys. koron miesięcznie. W prywatnym 51 tys. na miesiąc. Czyżby zatem ci, którzy szukają zatrudnienia w sądach czy w Amnesty International, byli idealistami? Prawdopodobnie tak. Wszak ponad jedna trzecia zadeklarowała w badaniu, że pragną służyć wyższej sprawie. Na pewno też bakcyl społecznej misji noszą w sobie osoby angażujące się w szwedzkiej fundacji Centrum Sprawiedliwości.

Dziś rynek pracy dla prawników jest nadzwyczaj korzystny i to oni dyktują warunki. Dziewięciu na dziesięciu otrzymuje posadę zaraz po studiach. Inicjatywa należy zatem do pracodawców i to oni muszą się starać, by zwabić najlepszych.

Linnea Back, adwokat w międzynarodowej firmie Baker Mckenzie (na 25. pozycji w rankingu), mówi w debacie „Dagensjuridik" , że na rynku rządzą pracobiorcy. I opowiada, że gdy w czasie otwartych dni na uniwersytecie przychodzą do nich studenci prawa, zwykle zadają pytania „Co oferujecie ?" W takiej sytuacji to nie firma stawia milion wymogów, lecz młodzi prawnicy mają bardzo sprecyzowane preferencje. Zdaniem Linnei Back, zarobki nie są decydujące dla osób szukających u nich pracy (dochody bowiem nie odbiegają od innych firm), lecz m.in perspektywy rozwoju kompetencji i opcji wykonywania pracy w domu. To, co w dużym stopniu przyciąga studentów prawa do międzynarodowych biur, to możliwość pracy za granicą. Firma wysyła też swoich pracowników na praktyki do Nowego Jorku, Londynu i Amsterdamu, we wczesnym okresie ich kariery, by nawiązywali kontakty ze swoimi kolegami po fachu.

Rynek dla prawników się rozwija. Według JUSEK, zapotrzebowanie na nich i ich kompetencje będzie duże również w przyszłości. Pewne jest jedno: na pewno w przyszłości zmieni się treść i metody pracy prawników. ?

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA