fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Tortury niejedno mają imię. Ministerstwo sprawiedliwości nie dostrzega problemu

Adobe Stock
Niektóre polskie działania legislacyjne mogą być sprzeczne z europejską konwencją praw człowieka.

Sprawozdawcy Komitetu ONZ Przeciwko Torturom byli zainteresowani, jakie zabezpieczenia prawne przeciw torturom zapewnia polskie państwo oraz jak w praktyce im zapobiega.

Na poważne systemowe problemy funkcjonowania miejsc zatrzymań w Polsce, przypadki tortur i niezgodną ze standardami sytuację w zakładach karnych i niektórych komendach policji wskazywał przedstawiony Komitetowi raport alternatywny rzecznika praw obywatelskich.

Czytaj też:

22–24 lipca 2019 r. w Genewie odbyła się 67. sesja Komitetu. Omawiano sprawozdanie Polski z realizacji konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Oprócz wieloosobowej delegacji rządu obecni byli przedstawiciele RPO i organizacji pozarządowych.

Sankcje zbyt łagodne...

Trzydzieści lat od ratyfikacji konwencji to wystarczająco dużo, by dokonać pełnej oceny i poprawy jej wdrożenia. Strony konwencji mają obowiązek zapobiegania torturom i nieludzkiemu traktowaniu. Do tego trzeba jednak jednoznacznego rozumienia pojęcia tortur, które muszą być uznane w prawie wewnętrznym za przestępstwo. Według konwencji tortury to umyślne działanie funkcjonariusza państwowego wywołujące ostry ból, cierpienie fizyczne bądź psychiczne, którego celem jest uzyskanie informacji, ukaranie, zastraszenie, wywarcie nacisku.

Sprawozdawcy Komitetu chcieli poznać plany włączenia definicji tortur do polskiego prawa. Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości starali się dowieść, że istniejące przepisy realizują konwencję. Tymczasem z opinii ODIHR/OBWE jednoznacznie wynika, że nie odpowiadają jej wymaganiom. Sankcje za przestępstwa przekroczenia uprawnień, znęcanie się czy stosowanie przemocy dla uzyskania zeznań nie są wystarczająco surowe. A tortury to ciężkie przestępstwo, które wymaga bardzo surowych sankcji. Sprawozdawcy Komitetu wskazywali na potrzebę stosowania konwencji przez polskie sądy. Przypomnieli jedyny wyrok sądu (w Lublinie), który odwołał się do niej bezpośrednio. Przedstawiciele MS replikowali, że takie stosowanie konwencji jest bardzo trudne, ale sądy w 550 orzeczeniach ją przytaczały.

... a skuteczność ścigania mierna

Sprawozdawcy odwoływali się do zasadności stosowania art. 168a kodeksu postępowania karnego, dotyczącego dowodu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego. Poruszali też sprawę implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48 w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym.

Podkreślali również dużą restrykcyjność kary do 25 lat więzienia za przestępstwa ekonomiczne i dożywocia bez możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia. Oznacza to, że niektóre polskie działania legislacyjne byłyby sprzeczne z europejską konwencją praw człowieka i orzecznictwem ETPCz.

Padały pytania o prace legislacyjne nad wprowadzeniem przestępstwa przemocy wobec kobiet. Podkreślano konieczność skutecznej ochrony ofiar tortur w przepisach prawa i praktyce. Wskazywano na sprawę Igora Stachowiaka, ale również na obrazującą brutalność policji sprawę Kanciał przeciw Polsce. Ta i inne liczne sprawy przed ETPCz wskazują na niską skuteczność państwa w ściganiu tortur. Pytano też o stosowanie środków przymusu bezpośredniego, zwłaszcza wobec osób z zaburzeniami psychicznymi.

Podkreślano niepokojące wypadki śmiertelne w miejscach detencji, niski standard higieniczny oraz brak dostępu do światła dziennego i świeżego powietrza w więzieniach. Wskazywano na zaniżony standard powierzchni mieszkalnej na jednego osadzonego, czyli 3 mkw., gdy podstawowy to 4 mkw.

Sprawozdawcy podnosili także kwestie: zapewnienia realnego dostępu osób zatrzymanych i aresztowanych do prawnika; precyzyjnego uregulowania stosowania taserów, opieki medycznej w miejscach detencji; w przypadku tortur - stosowania procedur, które pozwolą ofiarom uzyskać odszkodowania; śledztwa ws. więzień CIA; uzyskiwania dyplomatycznych gwarancji przy deportowaniu cudzoziemców, skutecznego przeciwdziałania mowie nienawiści.

Bez pieniędzy się nie obejdzie

Pytano, czy kryzys sądowy, podporządkowanie TK większości rządzącej i kontrola nad sądami mają wpływ na orzecznictwo ws. tortur. Inną interesującą kwestią była sytuacja cudzoziemców na przejściu granicznym w Terespolu i Medyce oraz osób zatrzymanych w ośrodkach strzeżonych, w tym dzieci. Podnoszono też problem realnego dostępu do legalnej aborcji, w związku z coraz szerszym stosowaniem klauzuli sumienia.

Sprawozdawcy byli zainteresowani funkcjonowaniem urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich i Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości twierdził, że skargi RPO na ograniczenia budżetu są niezasadne i nieprawdziwe. W istocie budżet znacząco ograniczono. Uniemożliwia to m.in. zatrudnienie nowych osób wobec nowych obowiązków RPO (skarga nadzwyczajna). Sprawozdawcy podkreślili, że „właściwe finansowanie Rzecznika Praw Obywatelskich powinno być standardem w praktyce działania państwa".

Autorka jest zastępczynią rzecznika praw obywatelskich

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA