fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Mandat karny można zapłacić od ręki kartą

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Wszystko wskazuje na to, że już w wakacje w policyjnych radiowozach pojawią się terminale. Płacenie kartą za wykroczenia usprawni działanie policji.

Projektem zmian w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia we wtorek zajmie się rząd. Tym razem chce wprowadzić możliwość opłacenia mandatu za pomocą karty płatniczej. Ma to pomóc ukaranemu kierowcy, a jednocześnie poprawić ściągalność mandatów. Nowela dotyczy blisko 80 tys. funkcjonariuszy uprawnionych do nakładania grzywien w drodze mandatów karnych. Najczęściej i na największą skalę robią to policjanci. Ale nie tylko. Wśród uprawnionych są też funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego i straży miejskich.

Z takiej formy korzystać mają osoby przebywające w Polsce czasowo, czyli cudzoziemcy. Będzie też jednak dostępna dla polskich kierowców. Koszty autoryzacji transakcji i przekazania środków na właściwy rachunek bankowy poniesie ukarany. Taki sposób uiszczenia kary będzie możliwy pod warunkiem, że drogówka ma przy sobie terminal. Mandat staje się prawomocny z chwilą potwierdzenia płatności bezpośrednio po jego nałożeniu. Zaplanowano, że w pierwszym etapie drogówka dostanie ok. 2 tys. terminali. Kolejne mają być kupowane sukcesywnie. Koszt jednego urządzenia to ok. 800 zł. Policja zapowiada, że w pierwszej kolejności w te terminale wyposaży funkcjonariuszy pionu ruchu drogowego i jest przygotowane, aby w miarę szybko ich przeszkolić.

Dzisiejsze przepisy przewidują trzy rodzaje mandatów: gotówkowy, kredytowany i zaoczny. Na osoby stale mieszkające w Polsce nakładane są mandaty kredytowane lub zaoczne. Ukarani za każdym razem muszą dokonać wpłaty na wskazany rachunek bankowy, co często wiąże się z koniecznością opłaty na poczcie. Mandat gotówkowy, uiszczany bezpośrednio funkcjonariuszowi, który go nałożył, ma zastosowanie jedynie do cudzoziemców. Warunkiem jest posiadanie polskiej waluty. Jeśli zagraniczny kierowca jej nie ma, policja musi z nim jeździć do bankomatu.

Kiedy nowela może wejść w życie?

– Prace są zaawansowane – uważa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jego zdaniem Rada Ministrów przyjmie projekt na najbliższym posiedzeniu. Skierowany zostanie do Sejmu. Bardzo prawdopodobne, że proces legislacyjny może się skończyć jeszcze przed wakacjami. A ponieważ w projekcie zapisano, że nowela wchodzi w życie 14 dni po ogłoszeniu, do wakacji można zdążyć.

Taka forma uiszczania mandatów obowiązuje w wielu krajach UE. To nowoczesne rozwiązanie i nie ma się co go bać – twierdzą autorzy projektu.

W 2016 r. policjanci ujawnili ponad 8, 5 mln wykroczeń, przy czym ponad 5,5 mln sprawców wręczono mandaty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA