fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS nie zmienia sądowego kursu, ale koryguje wizerunek

AFP
Michał Kolanko
Zuzanna Dąbrowska
Opozycja nie ma wątpliwości: PiS chce dokonać zamachu na praworządność. Obóz rządzący odczuwa niepokój i deleguje do poprawiania wizerunku prezydenta Dudę.

Niepokój w PiS na razie nie jest powodem do zmiany kursu wobec zbuntowanych sędziów i obrońców niezależności wymiaru sprawiedliwości. Ale są oznaki, że obóz władzy pracuje nad wizerunkiem: Zbigniew Ziobro prawdopodobnie spotka się z wiceszefową Komisji Europejskiej Verą Jourovą, odpowiedzialną za obszar praworządności w Komisji, która zapowiedziała wizytę w Polsce na poniedziałek w związku z obchodami wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. – Myślę, że minister sprawiedliwości spotka się z panią Jourovą. Jestem przekonany, że dojdzie do takiego spotkania. I chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że to jest okazja do tego, żeby porozmawiać także o różnicach pomiędzy systemami – zapowiedział w TVN 24 wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Sygnały o szukaniu rozwiązań płyną też z Pałacu Prezydenckiego: Kancelaria zastanawia się nad udziałem w „Forum dla praworządności", a prezydent – jak podaje RMF FM – nie wyklucza spotkań z szefami klubów sejmowych w sprawie praworządności. Informację tę udało nam się potwierdzić w Pałacu w niedzielę po południu.

Czy to oznacza zapowiedź zmiany stanowiska Zjednoczonej Prawicy? – Na razie mowy o tym nie ma – mówi nam jeden z polityków PiS. Zbigniew Ziobro ma dobre relacje z prezydentem i obecnie idą ręka w rękę.

Nic nie wskazuje na to, by prezydent Andrzej Duda miał nie podpisać ustawy dyscyplinującej sędziów. Twarda retoryka to efekt oczekiwań własnych wyborców. W partii atmosfera jest raczej bojowa. Tak jak pisała „Rzeczpospolita", w PiS twardą linię wobec sędziów uznaje się nie tylko za metodę integracji własnego elektoratu, ale też jeden z elementów powstrzymywania wzrostu notowań Konfederacji.

Jednak widać już wyraźnie, że obóz władzy zaczyna grać w tej sprawie na różnych nutach. Zupełnie inaczej niż ziobryści o zmianach w sądownictwie mówi Jarosław Gowin. – Doszliśmy do ściany. Każda ze stron musi się zastanowić, czy trwanie na dotychczasowych pozycjach nie jest szkodliwe dla państwa jako całości, czy nie jest szkodliwe dla obywateli – przyznał wicepremier (który wybiera się na spotkanie PAN) w sobotę na antenie RMF.

W piątek KPRM poinformowała, że premier Morawiecki skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w związku z uchwałą Sądu Najwyższego. – Jako prezes Rady Ministrów nie mogę pozwolić na chaos i anarchię – mówił Morawiecki. W PiS odnotowano, że podejście premiera do uchwały jest inne niż to, które jeszcze w czwartek prezentowali Zbigniew Ziobro i jego współpracownicy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA