– Ustawa o zakazie mowy nienawiści jest gotowa w Ministerstwie Sprawiedliwości. Niebawem trafi na rząd oraz do prac i pod głosowanie w Sejmie – powiedział w programie "Gość Radia ZET" wiceszef MS Krzysztof Śmiszek.
Prace nad zmianami w Kodeksie karnym, dotyczącymi mowy nienawiści m.in. wobec osób LGBT, rozpoczęły się na początku tego roku.
- Głównie chodzi o poszerzenie katalogu przesłanek, które będą traktowane jako dyskryminacyjne — w kontekście dyskryminacyjnych czy pogardliwych wypowiedzi czy czynów — mówił wówczas Śmiszek w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jak doprecyzował chodzi przede wszystkim o przepisy art. 119, 256 i 257 Kodeksu karnego.
Wiceszef MF przypomniał, że dzisiaj te przepisy dotyczą takich przesłanek jak rasa, pochodzenie etniczne, religia czy bezwyznaniowość.
Śmiszek wskazał, że zgodnie z umową koalicyjną, przepisy będą poszerzone o takie przesłanki jak płeć, orientacja seksualna, tożsamość płciowa, wiek czy niepełnosprawność.
Przypomnijmy, iż obecnie zgodnie z art. 119 Kodeksu karnego za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 256 KK przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do lat 2 za nawoływanie do
nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych,
wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Natomiast przepis art. 257 KK za publiczne znieważanie takich osób przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat.
Czytaj więcej
Projekt dobrze brzmi, ale to wstęp do ideologicznej cenzury.