Leon XIV staje się tym samym trzecim papieżem odwiedzającym ten kraj, po Janie Pawle II, który przybył tu w 1992 r., oraz Benedykcie XVI, który gościł w Angoli w 2009 r..

Jeszcze podczas lotu Ojciec Święty odniósł się do rosnącego napięcia wokół jego wypowiedzi o wojnie amerykańsko-izraelskiej w Iranie. Zapytany o relacje z Donaldem Trumpem, stwierdził krótko, że prowadzenie publicznej debaty z prezydentem USA jest mu „zupełnie obojętne".

Jednocześnie zaznaczył, że nie wszystko, co mówi, należy interpretować jako atak na konkretną osobę – jego słowa wynikają z ewangelicznego przesłania pokoju i są kierowane do całego świata.

Czytaj więcej

Giorgia Meloni staje po stronie papieża po krytyce Donalda Trumpa. A prezydent Iranu broni Jezusa

Zaraz po przylocie do Luandy papież miał spotkać się z prezydentem Angoli João Lourenço i wygłosić przemówienie – kolejne w serii wystąpień, w których coraz wyraźniej zaznacza swoje stanowisko wobec globalnych konfliktów.

Leon XIV kontra Trump. Konflikt między prezydentem USA a amerykańskim papieżem narasta

Napięcie między Białym Domem a Watykanem narasta od tygodni. Gdy w kwietniu 2026 r. Leon XIV potępił groźby zniszczenia irańskiej cywilizacji jako „absolutnie niedopuszczalne", reakcja Trumpa była natychmiastowa. Na platformie Truth Social prezydent zaatakował papieża, oskarżając go o bycie „słabym w kwestii przestępczości" i „fatalnym w polityce zagranicznej".

W swoim wpisie z 12 kwietnia 2026 r. Trump wezwał Leona XIV do tego, by „skupił się na byciu wielkim papieżem, a nie politykiem", a wcześniej oskarżył go o „schlebianie radykalnej lewicy".

Czytaj więcej

Donald Trump atakuje Leona XIV. „Nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta USA”

Wobec zarzutów prezydenta oświadczył, że nie obawia się administracji Trumpa i że przesłanie Ewangelii „nie jest po to, by było nadużywane w sposób, w jaki robią to niektórzy".

Jak podkreślają eksperci, otwarte wymienianie nazwiska Trumpa przez papieża to novum w historii współczesnej dyplomacji watykańskiej. Leon XIV zwrócił się do prezydenta bezpośrednio, wskazując mu, że to on „rozpoczął tę wojnę i ma moc, by ją zakończyć".

Czytaj więcej

Kardynał Dziwisz pisze do papieża po słowach Trumpa. „Wyrazy solidarności”

Na pokładzie papieskiego samolotu do Algieru Leon XIV powiedział dziennikarzom, że nie chce wdawać się w spór z Trumpem, a jego słowa „nie były wymierzone w nikogo". Dodał jednak stanowczo, że będzie „głośno sprzeciwiał się wojnie, promował pokój i dialog między państwami".

– Zbyt wiele niewinnych osób ginie. Ktoś musi powiedzieć, że istnieje lepszy sposób – stwierdził.

Wcześniej, podczas wizyty w Kamerunie, papież zaatakował przywódców „pustoszących świat" wydatkami na zbrojenia i napiętnował tych, którzy „manipulują religią i samym imieniem Boga dla własnych celów militarnych, ekonomicznych i politycznych".