Kilka dni temu duże poruszenie wśród mieszkańców warszawskiej Pragi-Południe wywołało wyłowienie z jeziorka na Gocławiu, nazywanego Balatonem ogromnego suma, który według lokalnej społeczności miał żyć w akwenie od blisko 20 lat. Ryba o długości około 180 cm i wadze około 40 kg została wyciągnięta przez wędkarzy w czasie obowiązywania okresu ochronnego dla suma.

Świadkowie relacjonowali, że po wielogodzinnym holowaniu ryba została wyciągnięta na brzeg, położona na chodniku i fotografowana, a następnie przewieziona w bagażniku samochodu. Nagrania i zdjęcia dokumentujące zdarzenie trafiły do internetu, wywołując falę krytyki i oskarżenia o kłusownictwo oraz znęcanie się nad zwierzęciem.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył radny dzielnicy Praga-Południe Marek Borkowski. Wskazywał on m.in. na nielegalny połów w okresie ochronnym oraz sposób traktowania ryby po wyciągnięciu z wody. Sprawa odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców i środowiska wędkarskiego, które podkreślało, że Balaton jest regularnie zarybiany przez lokalne koło wędkarskie.

Czytaj więcej

Nowa metoda walki z kłusownictwem. Nosorożcom wstrzyknięto radioaktywne izotopy

Policja wytypowała podejrzanego. Mężczyzna zatrzymany

W środę Policja opublikowała informację, że mundurowi z Pragi Południe zatrzymali mężczyznę, który jak wynika z ustaleń, najprawdopodobniej ma bezpośredni związek z wyłowieniem suma z jeziorka na Gocławiu. 57-latek został ustalony i zatrzymany przez kryminalnych we wtorek, niedługo po uzyskaniu informacji medialnych na temat incydentu,

Podejrzanym jest 57-letni obywatel Ukrainy. Trwają czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.