fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

PIT od kart na obiady fundowane przez pracodawcę - interpretacja podatkowa

Fotorzepa, Radek Pasterski
Skarbówka zaostrzyła stanowisko w sprawie kart na posiłki dla pracowników. Wymaga, aby pracodawca naliczał im przychód i potrącał zaliczkę na PIT.

Nie wiadomo, co pracownik kupi za środki na karcie, dlatego trzeba je opodatkować. Takie są wnioski z ostatniej interpretacji fiskusa dotyczącej posiłków dla zatrudnionych. Jeszcze kilka miesięcy temu skarbówka nie chciała od nich podatku.

Chodzi o posiłki profilaktyczne, które firma musi zapewnić osobom pracującym w uciążliwych warunkach. Szczegóły ich przyznawania znajdziemy w przepisach o  bezpieczeństwie i higienie pracy (zwłaszcza w rozporządzeniu Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów).

Zwolnienie w ustawie

Ustawa o PIT generalnie zwalnia z podatku świadczenia przysługujące pracownikom na podstawie przepisów BHP. Nieopodatkowane są też bony, talony, kupony oraz inne dowody uprawniające do uzyskania posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych, gdy pracodawca nie ma możliwości ich wydania. Tak mówi art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy o PIT.

Na ten przepis powołała się spółka akcyjna, która na początku zeszłego roku wystąpiła z wnioskiem o interpretację. Podkreśliła, że ze względów organizacyjnych (nie ma odpowiedniego zaplecza) nie może wydawać pracownikom posiłków profilaktycznych oraz napojów. Do tej pory przyznawała im papierowe dowody (bony, talony) uprawniające do otrzymania jedzenia. Chce je zastąpić elektronicznymi kartami. Podkreśla, że wskutek przejęcia kilku zakładów znacznie wzrosła liczba osób uprawnionych do profilaktycznych posiłków. Spowodowało to, że wywiązywanie się z obowiązków BHP jest coraz bardziej uciążliwe. Powołuje się też na postęp technologiczny i digitalizację. A także na niepotrzebne zużywanie dużych ilości papieru.

Karty mają być wydawane na dwa lata. Spółka co miesiąc je zasili. Pracownicy będą nabywać posiłki bądź artykuły spożywcze w określonych punktach (sklepy spożywcze, mięsne, rybne, piekarnie, restauracje, bary). Nie mogą natomiast wypłacać środków z karty.

Czy pracownik otrzymujący taką kartę powinien być opodatkowany? Zdaniem spółki przychód z tego tytułu jest zwolniony z PIT. Kartę należy bowiem uznać za inny dowód uprawniający do otrzymania posiłku, o którym mówi art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy o PIT.

Fiskus zgodził się z tym stanowiskiem. Potwierdził, że spółka nie musi doliczać dodatkowego przychodu do wynagrodzeń pracowników i potrącać z niego zaliczki na podatek (interpretacja nr 0113-KDIPT2-3.4011.68.2018.1.DS).

Ale po kilku miesiącach skarbówka zmieniła zdanie. Sprawa była bardzo podobna. Spółka, zobowiązana do zapewnienia posiłków profilaktycznych, dawała pracownikom konserwy, dania kateringowe, a także talony żywnościowe. Chce uprościć całą logistykę i wprowadzić karty elektroniczne. Mają one uprawniać do zakupu posiłków profilaktycznych lub napojów bezalkoholowych spełniających normy BHP. Nie da się nabyć za nie towarów, które nie są przeznaczone do regeneracji zatrudnionych osób, np. papierosów czy alkoholu.

Trzeba weryfikować

Zdaniem fiskusa karty powinny być opodatkowane. Podkreślił, że rozporządzenie Rady Ministrów szczegółowo określa, jakie posiłki i napoje należy zapewnić osobom pracującym w szczególnie uciążliwych warunkach. Zwolnienie podatkowe można zastosować tylko wtedy, gdy spełniają one wymogi z rozporządzenia. Tymczasem w opisanej sprawie nie można ustalić, co konkretnie kupił pracownik i czy nabyte produkty służą przygotowaniu posiłku spełniającego określone normy. Pracodawca nie ma nad tym kontroli. Nie można więc uznać, że są spełnione warunki zwolnienia. Spółka musi naliczyć pracownikom przychód, potrącić zaliczkę na podatek i wpłacić ją do urzędu skarbowego.

Numer interpretacji: 0113-KDIPT2-3.4011.552. 2018.3.SJ.

Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance

Z ostatniej interpretacji skarbówki wynika, że pracownikowi nie przysługuje zwolnienie, jeśli pracodawca nie jest w stanie sprawdzić, czy to, co sobie kupił za środki na karcie, faktycznie jest posiłkiem profilaktycznym (albo produktami do jego przygotowania). Ten warunek bardzo trudno wypełnić. Rozporządzenie w sprawie posiłków profilaktycznych szczegółowo określa bowiem, jakie powinny spełniać normy, na przykład ile mają zawierać węglowodanów, tłuszczów czy białka. Jak pracodawca ma to weryfikować? Czy musi analizować skład nabytych przez pracownika produktów? Wydaje się, że powinno tu wystarczyć zapewnienie lub zobowiązanie umowne dostawcy całej usługi, że to, co dostaje zatrudniony, spełnia kryteria posiłku profilaktycznego (najlepiej wraz ze zbiorczą ewidencją wydanych towarów). Jeśli jednak nie będzie dowodów potwierdzających, że środki pracodawcy zostały faktycznie przeznaczone na posiłki profilaktyczne, istnieje ryzyko, że fiskus może kwestionować prawo do zwolnienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA