fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Nauczyciel zwolniony dyscyplinarnie nie zostanie zatrudniony w Unii

www.sxc.hu
Nauczyciel z zakazem wykonywania zawodu i zwolniony dyscyplinarnie trafi do rejestru.

Polski nauczyciel, na którego w postępowaniu dyscyplinarnym nałożono zakaz pracy w zawodzie, nie zostanie zatrudniony w żadnym kraju Unii. Szkoła nie podpisze umowy ze skazanym za umyślne przestępstwo (np. jazdę pod wpływem alkoholu, pobicie czy kradzież) niezależnie od tego, kto ją prowadzi – gmina czy stowarzyszenie. Najbardziej wyczekiwaną zmianą przewidzianą w projekcie nowelizacji Karty nauczyciela jest jednak zniesienie od przyszłego roku szkolnego tzw. godzin karcianych.

– Godziny karciane to niemoralny przymus pracy za darmo. To też niepotrzebna biurokracja, a my chcemy ograniczyć sprawozdawczość – mówiła Anna Zalewska, minister edukacji narodowej na jednej z konferencji.

Obowiązki poza pensum

Godziny karciane to dwie godziny w tygodniu, które każdy nauczyciel musi przepracować z uczniami niezależnie od swego pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji. Za prowadzenie zajęć w ramach takich godzin nie jest wypłacane dodatkowe wynagrodzenie.

– Jedną z idei tego rozwiązania było zorganizowanie dodatkowych zajęć dla uczniów wymagających wsparcia – tych z problemami w nauce i tych zdolnych. Praktyka szkolna w tym względzie była jednak różna – wyjaśnia Iga Kazimierczyk z fundacji „Przestrzeń dla edukacji'.

– Godziny karciane są spędzane m.in. w świetlicy. Ich likwidacja będzie pociągała za sobą konieczność zatrudnienia kolejnych nauczycieli – mówi Marek Olszewski ze Związku Gmin Wiejskich.

Jak jednak czytamy w uzasadnieniu do projektu, zmiana ta nie wyklucza możliwości prowadzenia np. zajęć wyrównawczych w ramach 40-godzinnego czasu pracy nauczyciela. W projektowanych przepisach zapisano wyraźnie, że oprócz zajęć dydaktycznych w ramach pensum nauczyciel prowadzi też inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów. Zniknie więc tylko zapis o wymiarze, w jakim powinny się one odbywać.

– Nauczyciele są zadowoleni ze zmian. Chcielibyśmy jednak mieć jasność, jakie czynności ma wykonywać nauczyciel w ramach etatu. Projektowane brzmienie przepisów nie rozwiewa wątpliwości, które mieliśmy przez lata. Niejasne prawo sprzyja zaś nadużyciom – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Za realizację zadań dydaktycznych, opiekuńczych i wychowawczych szkoły odpowiadają dyrektorzy. Ci nie są zadowoleni ze zmian.

– Nie chciałabym rozliczać nauczycieli z tego, czy rzeczywiście pracują 40 godzin. Jestem przekonana, że większość moich pracowników poświęca na pracę nawet więcej czasu. Chodzi o to, bym miała wpływ na to, na co przeznaczają część godzin nieujętych w planie lekcji – mówi Izabela Leśniewska, dyrektor radomskiej szkoły podstawowej, członek zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Pojawiają się też głosy, że likwidacja godzin karcianych pogłębi dysproporcje społeczne, bo biednych samorządów nie będzie stać na dopłacanie do dodatkowych zajęć. Dzieci nie będą miały więc szans na rozwijanie swoich zainteresowań.

Kara w rejestrze

W projekcie nowelizacji znalazły się również zapisy dotyczące odpowiedzialności nauczycieli. Powstanie centralny rejestr orzeczeń dyscyplinarnych, w którym będą gromadzone dane o prawomocnie ukaranych wydaleniem z zawodu nauczycielskiego lub zwolnionych z pracy z zakazem zatrudnienia w zawodzie przez trzy lata. Po zatarciu kary wpis zniknie z prowadzonego przez ministra wykazu.

Zmiany wynikają z uchwalonej w grudniu ustawy o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Zgodnie z unijnym prawem mamy bowiem obowiązek przekazywania organom innych państw członkowskich informacji o osobach, które utraciły prawo do wykonywania zawodów związanych z edukacją małoletnich.

Zmienią się również przepisy regulujące sam przebieg postępowania dyscyplinarnego. Jak można przeczytać w uzasadnieniu projektu, mają one m.in. zwiększyć ochronę dzieci. Wprowadza się zasadę, że uczeń, który nie skończył 18 lat, będzie tylko raz składał wyjaśnienia, chyba że wyjdą na jaw istotne okoliczności, których wyjaśnienie wymaga ponownego wysłuchania ucznia.

Odpowiedzialności dyscyplinarnej będą podlegać wszyscy nauczyciele. Na wszystkie placówki zostanie zaś rozciągnięty zakaz zatrudniania osób skazanych za przestępstwo popełnione umyślnie oraz tych, wobec których toczy się postępowanie dyscyplinarne, o ubezwłasnowolnienie lub karne z oskarżenia publicznego.

– To krok w dobrym kierunku. Do tej pory nauczyciele pracujący w placówkach publicznych prowadzonych przez osoby fizyczne lub osoby prawne, niebędące jednostkami samorządu terytorialnego, nie podlegali tym wytycznym – ocenia Iga Kazimierczyk.

Oznacza to, że także nauczyciele pracujący w szkole prowadzonej przez stowarzyszenie czy fundację będą podlegali tym wymogom. I to także ci, którzy pracują na cząstkę etatu. Teraz przepisy te nie dotyczą osób zatrudnionych w wymiarze niższym niż połowa wymiaru zajęć.

Nowelizacja ma też ułatwić planowanie i wypłacanie jednorazowej gratyfikacji pieniężnej nauczycielowi, któremu przyznano tytuł honorowego profesora oświaty. Resort chce, by środki na ten cel były na stałe wyodrębnione w jego budżecie. Miałaby to być kwota 450 tys. zł. Każdy uhonorowany ma otrzymać jednorazowo 18 tys. zł brutto.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Za co są karani nauczyciele

- naruszenie godności osobistej ucznia,

- naruszenie nietykalności cielesnej,

- brak nadzoru nad uczniami w czasie zajęć organizowanych przez szkołę,

- przebywanie w miejscu pracy pod wpływem alkoholu,

- złe wypełnianie obowiązków podczas egzaminów,

- niską kulturę słowa,

- niewłaściwe korzystanie z urlopu na poratowanie zdrowia i zwolnienia lekarskiego,

- wydanie dziecka z przedszkola osobie nieuprawnionej,

- przestępstwa seksualne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA