fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Jeśli są zadania, to nie ma dyżuru

123RF
Zobowiązanie pracowników, aby wykonywali zadania poza godzinami pracy, to przydzielenie im dodatkowych obowiązków, a nie wyznaczenie do pełnienia dyżurów.

- Nasz zakład pracy funkcjonuje od poniedziałku do piątku. Pojawi się jednak konieczność sprawdzenia, czy w budynkach firmy jest wszystko w porządku (jest to związane z działalnością podejmowaną tam przez inny podmiot). Przewidujemy, że zajmie to dwie, góra trzy godziny. Wykonywanie tych czynności nie będzie wymagać specjalistycznej wiedzy, mają to robić pracownicy administracji. Czy ten czas możemy traktować jako dyżur? – pyta czytelnik.

Nie. Dyżur to czas oczekiwania na ewentualną konieczność wykonywania pracy. Sam dyżur nie polega na realizacji jakichkolwiek usług na rzecz pracodawcy. W tym przypadku pracownicy będą wykonywać konkretne czynności na polecenie przełożonego i ten czas będzie stanowił ich czas pracy. Za te sobotnie prace zatrudnieni będą mieli prawo odebrać dzień wolny od pracy.

W gotowości

Dyżury pracownicze polegają na pozostawaniu pracownika, na polecenie pracodawcy, poza normalnymi godzinami pracy, w gotowości do wykonywania zadań wynikających z umowy o pracę, w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę.

Z założenia konieczność świadczenia pracy podczas dyżuru może nie nastąpić. Można potocznie powiedzieć, że dyżurowanie (w kontekście pracy) to „nic nie robienie". To sam czas oczekiwania, którego nie zalicza się do czasu pracy, dopóki podwładny nie podejmuje konkretnych czynności. Te są bowiem kwalifikowane jako czas pracy.

Dodatkowy obowiązek

W opisanej sytuacji w ogóle nie można mówić o dyżurze. Pracownicy mają wykonywać konkretne czynności na rzecz pracodawcy, z jego polecenia. Będzie to zatem ich czas pracy.

Skoro osoby, które mają być wyznaczone do tego zadania, pracują od poniedziałku do piątku, to soboty są dla nich dniami wolnymi od pracy. Sobotnie zadania trzeba im będzie rekompensować, udzielając dni wolnych od pracy do końca okresu rozliczeniowego, w terminach uzgodnionych z pracownikami. Mimo że ma to zająć dwie czy trzy godziny, każdorazowo podwładny będzie miał prawo do odbioru całego dnia wolnego od pracy.

Jeżeli niezbędne jest wykonywanie tych czynności w sobotę, warto przemyśleć zmianę organizacji czasu pracy tak, aby pracownicy świadczyli pracę również w ten dzień tygodnia. Jest to związane z realnością wykonywania pracy przez np. jedną osobę.

Zmiana organizacji

Jeśli jest to możliwe, to takie rozwiązanie jest zdecydowanie korzystniejsze dla pracodawcy. Jeden z pracowników administracji wykonywałby swoje całodzienne obowiązki w sobotę, mając wolny inny dzień w tygodniu. Będąc na miejscu, jednocześnie mógłby sprawdzić sytuację w zakresie niezbędnym dla pracodawcy. Nie byłoby wtedy konieczności oddawania mu dnia wolnego od pracy za dodatkowe 2-3 godzinny pracy w wolną sobotę.

—Marek Rotkiewicz, prawnik

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA