Bez porozumienia podczas rozmów UE-Rosja-Ukraina o handlu

Bez porozumienia zakończyły się w poniedziałek kolejne trójstronne negocjacje z udziałem Rosji, Ukrainy i UE na temat rosyjskich zastrzeżeń do umowy o strefie wolnego handlu między Kijowem a Brukselą (DCFTA).

Publikacja: 21.12.2015 17:07

Bez porozumienia podczas rozmów UE-Rosja-Ukraina o handlu

Foto: Bloomberg

W rozmowach, które odbyły się w Brukseli, wzięli udział: komisarz UE ds. handlu Cecilia Malmstroem, szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin oraz rosyjski minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew.

Ze strony Rosji nie było wystarczającej elastyczności - tłumaczyła niepowodzenie negocjacji Malmstroem, podkreślając, że UE była otwarta na spełnienie niektórych z oczekiwań ze strony Moskwy. Rozmowy na ten temat trwały prawie 18 miesięcy. W tym czasie odbyły się 22 spotkania, w tym 15 na poziomie ministerialnym.

Na zakończenie poniedziałkowych rozmów Ulukajew oświadczył, że "strony potwierdziły swoje stanowiska". Zaznaczył, że Rosja szła na kompromis w ważnych dla partnerów kwestiach.

"To był bardzo interesujący proces. Zidentyfikowaliśmy kilka obszarów, które szczerze mówiąc byłyby bardzo pomocne dla Rosji. Byliśmy skłonni pójść na bardzo duże ustępstwa, by wziąć pod uwagę rosyjskie zastrzeżenia, ale nie chcieliśmy nanosić poprawek do porozumienia. To była nasza czerwona linia" - mówiła dziennikarzom Malmstroem.

Jak relacjonowała, na każde ze spotkań rosyjska delegacja przyjeżdżała z kolejnymi poprawkami, których zaakceptowanie oznaczałoby, że wejście w życie DCFTA nie byłoby możliwe. Poinformowała, że w związku z wprowadzeniem przez Rosję od 1 stycznia sankcji odwetowych wobec Ukrainy ten format rozmów nie będzie już kontynuowany.

Komisarz podkreśliła, że wejście w życie od 1 stycznia umowy o strefie wolnego handlu nie zmieni z dnia na dzień sytuacji na Ukrainie. "Ta umowa otwiera wiele możliwości, daje dostęp do rynku unijnego, daje preferencyjne traktowanie i pozwala nam na współpracę, by Ukraina mogła wprowadzać unijne standardy" - tłumaczyła Malmstroem.

Rosja uważa, że porozumienie zaszkodzi jej interesom gospodarczym, i grozi podjęciem kroków odwetowych, aby chronić swój rynek. Podczas gdy w Brukseli toczyły się rozmowy, premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że jego kraj w celu ochrony swego rynku wprowadza od 1 stycznia dla Ukrainy cła i embargo na produkty spożywcze. Moskwa obawia się napływu przez terytorium ukraińskie towarów z UE obłożonych zerową stawką celną.

W minionym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o wstrzymaniu od 1 stycznia 2016 r. funkcjonowania umowy o strefie wolnego handlu w odniesieniu do Ukrainy.

Umowa o pogłębionej i całościowej strefie wolnego handlu (DCFTA) to najważniejsza i największa część umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina, podpisanej w czerwcu 2014 r.

W rozmowach, które odbyły się w Brukseli, wzięli udział: komisarz UE ds. handlu Cecilia Malmstroem, szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin oraz rosyjski minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew.

Ze strony Rosji nie było wystarczającej elastyczności - tłumaczyła niepowodzenie negocjacji Malmstroem, podkreślając, że UE była otwarta na spełnienie niektórych z oczekiwań ze strony Moskwy. Rozmowy na ten temat trwały prawie 18 miesięcy. W tym czasie odbyły się 22 spotkania, w tym 15 na poziomie ministerialnym.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Zagrożenie dla gospodarki. Polaków szybko ubywa
Gospodarka
Niepokojący bezruch w inwestycjach nad Wisłą
Gospodarka
Poprawa w konsumpcji powinna nadejść, ale wyzwań nie brakuje
Gospodarka
20 lat Polski w UE. Dostęp do unijnego rynku ważniejszy niż dotacje
Gospodarka
Bez potencjału na wojnę Iranu z Izraelem