fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Egzamin zawodowy 2020 - wysoka zdawalność mimo pandemii

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Kandydatom na członków palestry najwięcej problemów sprawił kazus pijanego kłusownika prowadzącego auto, w którego bagażniku był martwy dzik.

Niemal wszystkie komisje egzaminacyjne podały już wyniki tegorocznych prawniczych egzaminów zawodowych. Ich przeprowadzenie ze względu na epidemię przesunięto z marca na czerwiec.

– Zdawalność egzaminu adwokackiego wyniosła ok. 85 proc. wszystkich przystępujących, natomiast radcowskiego niespełna 80 proc. – informuje Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych w resorcie sprawiedliwości.

Czytaj także: Egzamin zawodowy 2020: podsumowanie pierwszego dnia

Zastrzega przy tym, że na dzień 4 sierpnia wciąż brakowało informacji o wynikach z jednej z dwóch komisji radcowskich z Poznania oraz z jednej z ośmiu przeprowadzających egzamin adwokacki w Warszawie.

Równe wyniki

– Najlepszy wynik z egzaminu adwokaciego osiągnęli zdający w Szczecinie – ponad 96 proc. Zdawalność powyżej 90 proc. odnotowano również w komisjach w Rzeszowie, Poznaniu oraz Białymstoku – podaje dyrektor Kujawa.

– Jakkolwiek we wszystkich komisjach wyniki były naprawdę bardzo dobre, to względnie najniższe były w komisjach w Gdańsku, Katowicach i w Toruniu. Tam egzamin zdało ok. 82 proc. – dodaje.

Najwięcej trudności kandydatom na pełnoprawnych członków palestry przysporzyło prawo karne. Z tego przedmiotu we wszystkich komisjach w kraju wystawiono 119 ocen niedostatecznych (na 305 wystawionych ocen niedostatecznych ogółem). Zadaniem było napisanie apelacji w sprawie pijanego kłusownika zatrzymanego przez policję podczas prowadzenia pojazdu, w którym znajdowały się martwy dzik oraz drzewo wywiezione z lasu.

– Trudność polegała na braku bezwzględnej podstawy odwoławczej, której wielu zdających próbowało na siłę się doszukać. Tymczasem sąd pierwszej instancji nie popełnił błędu. Doszło za to do ewidentnego naruszenia prawa materialnego, sąd nie powinien bowiem orzekać przepadku strzelby i tuszy dzika – opisuje adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, która sprawdzała egzaminy z prawa karnego.

W jej ocenie kazus nie był praktyczny.

– W rzeczywistości rzadko się bowiem zdarza, by adwokat przedmiotem apelacji uczynił przepadek rzeczy, bo to nie jest z perspektywy interesów klienta ważki zarzut – zauważa mec. Gajowniczek-Pruszyńska.

Sześćdziesiąt cztery oceny niedostateczne wystawili natomiast egzaminatorzy za zadania z prawa gospodarczego, 53 z prawa cywilnego oraz 50 z prawa administracyjnego. Dziewiętnaście osób nie poradziło sobie natomiast z zadaniem z etyki.

– Liczba ocen niedostatecznych nie pokrywa się oczywiście z liczbą osób, które egzaminu nie zdały. Niejednokrotnie bowiem osoba, która z całego egzaminu uzyskała wynik negatywny, otrzymała oceny niedostateczne z więcej niż jednego zadania – wskazuje dyrektor Kujawa.

– Ogółem więc na 1501 osób przystępujących do egzaminu adwokackiego, których wyniki znamy, zdały go 1284 – dodaje.

Ujednolicenie zadań

W egzaminie radcowskim wynik powyżej średniej, wynoszącej prawie 80 proc. przystępujących, odnotowano w Poznaniu (96 proc.) oraz w Bydgoszczy, gdzie zdało 94 proc. osób. Zdawalność na poziomie bliskim 90 proc. była także w Toruniu.

Najsłabiej natomiast poszło osobom przystępującym do egzaminu w Zielonej Górze.Tutaj zdawalność wyniosła jedynie 42 proc., następnie w Opolu (58 proc.), w Koszalinie (61 proc.) oraz w Kielcach (66 proc.).

Tegoroczny egzamin radcowski – w przeciwieństwie do adwokackiego – wypadł więc bardzo nierówno.

Więcej w internecie

– Ciężko stwierdzić, skąd taka dysproporcja wyników pomiędzy różnymi miastami. Jestem jednak przekonany, że ujednolicenie zadań egzaminacyjnych dla kandydatów na adwokatów i radców prawnych zamknęłoby przynajmniej jeden wątek dyskusji związanej z egzaminami zawodowymi, a mianowicie, kto miał trudniejsze, a kto łatwiejsze zadania – komentuje Włodzimierz Chróścik,

wicedziakan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.

Jak przedstawiają się radcowskie wyniki ze stolicy?

– Ogółem zdało 78,5 proc. osób. Wśród naszych tegorocznych aplikantów zdawalność wyniosła jednak już 88 proc. – podaje dziekan Chróścik.

– Statystki zaniżyły osoby, które podchodziły do egzaminu z tzw. doświadczenia zawodowego – dodaje.

Jak podkreśla Iwona Kujawa, w grupie zdających aplikantów, którzy ukończyli aplikację w 2019 roku, zdawalność w przypadku obu egzaminów była znacznie wyższa: w przypadku egzaminu adwokackiego wyniosła 93 proc., a radcowskiego – 92 proc.

W skali całego kraju z egzaminu radcowskiego wystawiono zaś 536 ocen niedostatecznych. Z czego najwięcej – 222 – z zadania z prawa gospodarczego, 142 z prawa karnego, 102 z prawa administracyjnego, 56 z prawa cywilnego oraz 17 z etyki.

– W efekcie na 1802 osoby, których wyniki już znamy, egzamin radcowski zdało 1422 prawników – mówi Iwona Kujawa.

Tegoroczny egzamin odbył się w podwyższonym z uwagi na pandemię koronawirusa reżimie sanitarnym.

– Zdający byli wyjątkowo zdyscyplinowani i okazali się nadzwyczaj odpowiedzialni. Wszyscy rygorystycznie stosowali się do wymagań nałożonych przez głównego inspektora sanitarnego. Dzięki temu nikt podczas egzaminu nie doznał zakażenia koronawirusem, choć już po egzaminie zawodowym okazało się, że w jednej z komisji egzamin pisała osoba zakażona. Jednak zastosowane na egzaminach wytyczne głównego inspektora sanitarnego, szczegółowo określające środki bezpieczeństwa, skutecznie zapobiegły rozprzestrzenieniu się wirusa. Nikt też z powodu podejrzenia zakażenia koronawirusem nie został wykluczony z egzaminu – informuje dyrektor Iwona Kujawa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA