Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Prokuratura Krajowa wnioskuje o wyłączenie dwóch sędziów Trybunału Stanu?
- Co wydarzyło się podczas posiedzenia Trybunału Stanu dotyczącego immunitetu Małgorzaty Manowskiej?
- Jakie zarzuty prokuratura planuje postawić Małgorzacie Manowskiej?
- Kiedy ma odbyć się kolejny termin posiedzenia Trybunału Stanu?
Jak podano w komunikacie, wniosek prokuratora uzasadniono „szeregiem okoliczności budzących wątpliwości co do bezstronności wskazanych członków Trybunału Stanu, zwłaszcza związanych ze sposobem procedowania nad wnioskiem o uchylenie immunitetu”.
Wśród nich wskazano m.in., że Piotr Andrzejewski i Piotr Sak sami „byli świadkami czynu” polegającego na niezwołaniu przez Przewodniczącą Trybunału Stanu posiedzenia pełnego składu tego organu, mimo ciążącego obowiązku, którą to okoliczność pominęli przy podejmowaniu 29 sierpnia 2025 r. postanowienia o wyłączeniu dwunastu innych członków Trybunału Stanu z tego samego powodu (bycia świadkiem czynu).
Prokuratura podnosi też, że w postanowieniu z 29 sierpnia 2025 r. [wyłączono w nim 12 sędziów Trybunału Stanu – przyp. red.] pominięto sprawy dotyczące głosowania obiegowego w Kolegium Sądu Najwyższego oraz działań na szkodę sędziego Pawła Juszczyszyna, mimo że czynności te były objęte wnioskiem prokuratora i wymagały odrębnego rozpoznania. Zdaniem PK, nie zachodziły przy tym żadne przesłanki uzasadniające wyłączenie członków Trybunału Stanu w tym zakresie. "Całkowicie niezrozumiałe jest więc niedopuszczenie przez Przewodniczącego Piotra Andrzejewskiego wyłączonych 12 członków do rozpoznania wniosku prokuratora w sprawach niezwiązanych z Trybunałem Stanu" - dodano.
Czytaj więcej
Za moment Piotr Andrzejewski uzna, że nawet dwóch sędziów TS może orzekać w sprawie immunitetu pani Manowskiej, bo stanowią 2/3 z trzech. Dojdziemy...
Co wydarzyło się podczas posiedzenia Trybunału Stanu
Przypomnijmy, iż 3 września Trybunał Stanu w pełnym składzie miał rozpoznać wniosek Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej, gdyż prokurator chce jej postawić trzy zarzuty: niezwołania posiedzenia Trybunału Stanu, głosowania obiegowego w Kolegium SN oraz działania na szkodę sędziego Pawła Juszczyszyna. Wcześniej jednak postanowił rozpoznać wniosek pełnomocnika Manowskiej o wyłączenie ośmiu sędziów TS z tej sprawy. W piątek 29 sierpnia trzyosobowy skład Trybunału Stanu (Piotr Andrzejewski, Józef Zych i Piotr Sak) na niejawnym posiedzeniu wyłączył ostatecznie dwunastu sędziów TS, bo – jak argumentował – byli oni przesłuchiwani w tej sprawie przez prokuraturę w charakterze świadków i w związku z tym nie mogą orzekać. Mimo to sędziowie wyłączeni ze sprawy pojawili się 3 września na posiedzenie TS w budynku Sądu Najwyższego, wyrażając w ten sposób brak akceptacji dla decyzji trzyosobowego składu TS. Według informacji „Rzeczpospolitej” weszli do jednego z pokoi, wzięli togi i birety, ruszyli w stronę sali, w której wyznaczono posiedzenie. Najpierw zostali zatrzymani przez ochronę i pracowników SN, potem ostatecznie zajęli miejsca za stołem sędziowskim.
Wówczas doszło do awantury. Choć macie togi, to nie jesteście dziś sędziami – powiedział sędzia Piotr Sak z trzyosobowego składu, który wykluczył dwunastkę sędziów. Zaczął z nim polemizować jeden z wyłączonych członków TS, Jacek Dubois, ale przerwał mu prowadzący obrady Piotr Andrzejewski. – Proszę nie przeszkadzać, obowiązuje kultura na tej sali – krzyczał uderzając ręką w stół. Zgłoszono wniosek o wyłączenie przewodniczącego. Andrzejewski go oddalił i zarządził wcześniejszą przerwę.
– To Sąd Najwyższy, proszę się z tym liczyć, dosyć tego, tych stronnictw politycznych. Proszę zdjąć togi i tam usiąść – mówił podniesionym głosem Andrzejewski, wskazując wykluczonym sędziom miejsce dla publiczności. Jacek Dubois nie odpuszczał. – Proszę nie przeszkadzać, obowiązuje kultura na tej sali, do cholery. Proszę zamilknąć. Ja nie jestem przyzwyczajony do politycznych cyrków tutaj – krzyknął Andrzejewski. Groził odpowiedzialnością dyscyplinarną. Następnie zaczął wychodzić z sali obrad. Przechodząc za plecami pozostałych członków TS, popchnął krzesło z siedzącym na nim Marcinem Radwanem-Röhrenschefem, który kilka sekund wcześniej owo krzesło wysunął.
Ostatecznie Trybunał Stanu, pod przewodnictwem najstarszego wiekiem członka biorącego udział w posiedzeniu (sędziego Józefa Zycha), wyznaczył kolejny termin na 22 września 2025 r.
Czytaj więcej
Mec. Piotrowi Andrzejewskiemu grozi postępowanie dyscyplinarne w związku z jego zachowaniem podczas środowego posiedzenia Trybunału Stanu. Pismo w...