Sędzia Igor Tuleya wygrał w Strasburgu

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał w czwartek wyrok dotyczący skargi sędziego Igora Tulei. Sędziowie orzekli, że Polska naruszyła prawo do rzetelnego procesu i musi zapłacić Tulei 36 tys. euro zadośćuczynienia.

Publikacja: 06.07.2023 11:05

Sędzia Igor Tuleya

Sędzia Igor Tuleya

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Warszawski sędzia Igor Tuleya łącznie skierował do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu trzy skargi.

Co skarżył sędzia Tuleya

Pierwsza z nich dotyczyła systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce. Skarżący zarzuca polskim władzom, że siedem postępowań dyscyplinarnych wszczętych przeciwko niemu w 2018 roku, naruszyło jego dobre imię i prywatność oraz reputację sędziego. Większość tych postępowań dotyczyła publicznych wypowiedzi sędziego lub lub jego udziału w publicznych spotkaniach.

Tuleya twierdzi, że prowadzono przeciwko niemu negatywną kampanię w mediach, które publikowały obraźliwe lub dyskredytujące go informacje. Otrzymał również nienawistne anonimowe listy i paczkę zawierającą rzekomo bakterie wąglika.

Czytaj więcej

W czwartek Trybunał w Strasburgu ma wydać wyrok ws. sędziego Tulei

Drugą skargę złożono po tym, jak w listopadzie 2020 roku funkcjonująca wówczas Izba Dyscyplinarną zgodziła się, by pociągnąć sędziego do odpowiedzialności karnej.

"W tej sprawie ETPCz zajmie się statusem Izby Dyscyplinarnej w kontekście art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (prawo do rzetelnego procesu) - zbada czy Izba ta jest niezależnym sądem w rozumieniu Konwencji. Skarga została zakomunikowana także pod art. 8 Konwencji (poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego) oraz art. 10 Konwencji (wolność wyrażania opinii)" - napisano w komunikacie Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

Z kolei trzecią skargę Tuleya skierował do ETPC w związku niedopuszczeniem go do pracy przez prezesów warszawskich sądów mimo prawomocnego wyroku. W skardze zarzucono naruszenie czterech artykułów Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Przypomnijmy, iż w listopadzie ubiegłego roku Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła po 740 dniach decyzję Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu w orzekaniu sędziego Tulei. Przywróciła mu też pełną pensję i odmówiła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie go do prokuratury na przesłuchanie.

Co zarzucała prokuratura Tulei

Prokuratura zamierzała postawić sędziemu zarzuty bezprawnego rozpowszechniania informacji ze śledztwa. Tuleya trzykrotnie nie stawił się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego, gdyż – jak tłumaczył – jego immunitet uchylił organ, który nie jest sądem (immunitet uchylała mu ówczesna Izba Dyscyplinarna). Ta nieistniejąca izba orzekała też już w sprawie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie sędziego do prokuratury.

Chodzi o śledztwo w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 roku, które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę.

W grudniu 2017 roku Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Według prokuratury naraziło to prawidłowy bieg dalszego śledztwa. Jednak artykuł 95b Kodeksu postępowania karnego mówi o tym, że to prezes sądu lub sąd mają prawo zarządzić o jawności posiedzenia. "Posiedzenie odbywa się z wyłączeniem jawności, chyba że ustawa stanowi inaczej albo prezes sądu lub sąd zarządzi inaczej" – brzmi treść artykułu.

Warszawski sędzia Igor Tuleya łącznie skierował do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu trzy skargi.

Co skarżył sędzia Tuleya

Pozostało 96% artykułu
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności