Siedmioosobowy skład sędziowski Sądu Najwyższego odpowie na pytanie o zmianę miejsca służbowego sędziego i jego przenosin. Brakuje jednak jednolitego stanowiska SN w tych sprawach. A ponieważ pojawiają się rozbieżności, należy problem rozstrzygnąć.
Zagadnienie dotyczy wykładni art. 47b § 4 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ten przewiduje, że zmiana miejsca służbowego lub delegowanie do innego sądu oraz zakończenie delegowania nie przeszkadza w podejmowaniu czynności w sprawach przydzielonych w dotychczasowym miejscu służbowym aż do ich zakończenia. Przepis ten został dodany do ustawy o sądach powszechnych i obowiązuje od 28 lipca 2017 r.
Wyjaśnienie rozbieżności ma kolosalne znaczenie dla praktyki. Powód? Orzekanie przez sędziego z naruszeniem ww. przepisu stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą. To po pierwsze. Po drugie, rozstrzygnięcie rozbieżności jest ważne dla pewności obrotu prawnego i wyroków wydanych przez sędziów, którzy po awansie orzekali jeszcze w starych sądach.
Czytaj więcej
Ponad 130 spraw karnych trzeba było ponownie rozlosować w Sądzie Apelacyjnych po tym, jak trzy sędzie-karnistki zostały przeniesione - wbrew ich wo...
W tej sprawie pojawiły się dwa poglądy.
Pierwszy – powołanie przez prezydenta do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim wiąże się z wyznaczeniem dla niego nowego miejsca pełnienia służby. Jeśli tak, to nie ma żadnych przeszkód, żeby sędzia skończył sprawy, które prowadził przed awansem.
Drugi pogląd (zgoła odmienny) jest taki, że zmiana miejsca służbowego jest ujmowana wąsko jako obejmująca tylko przeniesienie sędziego na inne miejsce służbowe i dotyczy zmiany niepowiązanej ze zmianą stanowiska służbowego. W konsekwencji po awansie sędziego do sądu wyższej instancji sędzia ten bez aktu delegacji nie może orzekać w sprawach przydzielonych mu wcześniej – przed awansem. Czyli nie może ich zakończyć.
– O ile w razie rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych i wojskowych Sąd Najwyższy może zareagować dopiero, kiedy pojawi się większa liczba różnych orzeczeń, o tyle w razie rozbieżności w samym Sądzie Najwyższym reakcja musi być szybka – pisze w uzasadnieniu pytania sędzia Michał Laskowski, prezes Izby Karnej SN.
I wyjaśnia, że istnieje ryzyko, że sądy powszechne będą także orzekać na dwa sposoby, a to może się skończyć uchyleniem pewnej części wyroków.
Sygnatura akt: I KZP 15/22