Piotrowicz nie chce przepraszać Gersdorf. Złożył skargę kasacyjną do SN

Stanisław Piotrowicz złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego - podaje portal gazeta.pl. Były poseł PiS, który obecnie zasiada w Trybunale Konstytucyjnym, nie chce przepraszać byłej pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf oraz sędziego SN Krzysztofa Rączki za słowa, że pisowskie zmiany w sądownictwie dotyczą sędziów, którzy „są zwykłymi złodziejami”.

Publikacja: 04.10.2022 21:05

Sędzia TK Stanisław Piotrowicz

Sędzia TK Stanisław Piotrowicz

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Sprawa ma swój początek w sierpniu 2018 r. Wówczas w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa, która rozpatrywała rekomendacje kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, KRS pikietowali przedstawiciele ruchu Obywatele RP. Odnosząc się do tej manifestacji, Piotrowicz - wówczas poseł PiS - powiedział dziennikarzom, że nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów sędziów blokowała prace organu konstytucyjnego. Dopytywany, o jakie przywileje chodzi, odpowiedział, że także o to, żeby „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”.

Tymi słowami poczuli się obrażeni ówczesna pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf i sędzia SN Krzysztof Rączka z Izby Pracy. Wytoczyli Piotrowiczowi proces o ochronę dóbr osobistych. Domagali się przeprosin w mediach i wpłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce.

W styczniu 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie powództwo uwzględnił. Uznał, że chociaż Piotrowicz wprost nie wymieniał sędziów SN, a tym bardziej nie wskazał z nazwiska prof. Gersdorf ani Rączki, to w kontekście zadawanych mu pytań przez dziennikarzy oraz tematu posiedzenia KRS dla przeciętnego odbiorcy było jasne, że ówczesny poseł mówi o wszystkich sędziach, w szczególności sędziach SN. Mogli poczuć się urażeni jego słowami także dlatego, że nigdy nie zostali skazani za kradzież.

Nie wykazali jednak, jak szeroko rozniosła się ta wypowiedź, wskutek czego SO zasądził przeprosiny tylko w jednej stacji telewizyjnej, a żądaną kwotę na cel społeczny zmniejszył do 20 tys. zł.

Piotrowicz - już jako sędzia TK - nie zgodził się z tym orzeczeniem i odwołał się od niego. W połowie grudnia 2021 r. apelacja została jednak oddalona i wyrok nakazujący przeproszenie sędziów SN stał się prawomocny.

Dotychczas jednak nie został wykonany. Wirtualna Polska podawała, że były polityk PiS złożył wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku w związku z zapowiedzią skargi kasacyjnej. Sąd wniosek uwzględnił.

Dziennikarze portalu Gazeta.pl ustalili, że skarga kasacyjna wpłynęła do Sądu Najwyższego 8 sierpnia. Do tej pory SN nie podjął jeszcze decyzji o przyjęciu lub odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.

Czytaj więcej

Piotrowicz nie przeprosi Gersdorf i Rączki mimo wyroku. Idzie do SN

Sprawa ma swój początek w sierpniu 2018 r. Wówczas w czasie obrad Krajowej Rady Sądownictwa, która rozpatrywała rekomendacje kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, KRS pikietowali przedstawiciele ruchu Obywatele RP. Odnosząc się do tej manifestacji, Piotrowicz - wówczas poseł PiS - powiedział dziennikarzom, że nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów sędziów blokowała prace organu konstytucyjnego. Dopytywany, o jakie przywileje chodzi, odpowiedział, że także o to, żeby „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Prawo karne
Akta znalezione w domu Zbigniewa Ziobry. Prokuratura przekazała nowe informacje
ABC Firmy
Firma zapłaci prawie 240 tys. zł kary. Wszystko przez zgubionego pendrive'a
Zawody prawnicze
Adwokaci apelują do Tuska. Chcą uchylenia rozporządzenia MS
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura z wieloma znakami zapytania. Będzie podwyżka?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?