W jego ocenie wystąpienie polskiego sędziego przeciwko Rzeczpospolitej do europejskiego trybunału jest sprawą bezprecedensową - "bardzo mocno zastanawiałem się, czy uruchomić tę procedurę, ale to nie jest tylko moja sprawa, to jest sprawa milionów obywateli, którzy chcą mieć dostęp do niezawisłego i niezależnego wymiaru sprawiedliwości, przede wszystkim bez politycznych nacisków.".
Sędzia wskazał również, że nie możemy zapomnieć o tym, że wbrew prawu zerwano kadencję konstytucyjnego organu jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa, a przepisy Konstytuji złamano mocą zwykłej ustawy i nie umożliwiono odwałania się od tej decyzji. W ocenie Żurka jest to działanie całkowicie bezprawne.
Drugą kwestią złożonej skargi była kampania skierowana przeciwko sędziom, którzy wyrażali swoje zdanie na temat zmian dokonywanych w wymiarze sądownictwa, czy też "przejmowania kolejnych organów i tworzenia z nich wydmuszek" jak określił to sędzia.
Czytaj więcej
Polska naruszyła prawo dostępu do sądu oraz wolność wypowiedzi sędziego Waldemara Żurka. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w czwartek zasądził...
Zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Polska naruszyła art. 6 Konwencji praw człowieka mówiący o prawie do sądu oraz art. 10, który dotyczy natomiast wolności wypowiedzi. Według adwokat Sylwii Gregorczyk-Abram, Trybunał podkreślił tym, że kiedy praworządność jest zagrożona, sędziowie mają nie tylko prawo, ale i obowiązek wyrażania krytyki i zabierania głosu.
Ponadto, działania CBA oraz Ministerstwo Sprawiedliwości i Prezeza SO w Krakowie, Dagmary Pawełczyk wobec sędziego miały na celu zastraszenie lub nawet uciszenie skarżacego, który próbował bronić praworządności oraz niezależności sędziowskiej - zdaniem ETPCz takie działania służb i instytucji miały wywołać "efekt mrożący" także wobec innych sędziów.