W środę wieczorem Stany Zjednoczone ogłosiły decyzję o nałożeniu sankcji na największe rosyjskie spółki naftowe - Rosnieft i Łukoil - oraz ich spółki zależne. Decyzja zapadła wkrótce po tym, jak USA odwołały zapowiadany wcześniej szczyt z Putinem w Budapeszcie.
Z nieoficjalnych doniesień wynika, że do szczytu nie dojdzie ze względu na odrzucenie przez Rosję możliwości ogłoszenia zawieszenia broni wzdłuż obecnych linii frontu. Moskwa ma domagać się wycofania Ukraińców z kontrolowanej jeszcze przez nich części obwodu donieckiego, oferując w zamian jakieś koncesje w kontrolowanych przez siebie częściach obwodów chersońskiego i zaporoskiego.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump miał do wyboru trzy scenariusze sankcji na Rosję. Nie zdecydował się na najostrzejszą reakcję na działania Kremla.
Putin lekceważy amerykańskie sankcje
Władimir Putin nazwał amerykańskie sankcje wrogim aktem, który na pewno nie wzmocni „stosunków rosyjsko-amerykańskich, które dopiero zaczynają się odbudowywać”.
Przyznał, że mają one „poważny charakter”, ale jego zdaniem „nie wpłyną znacząco” na stan rosyjskiej gospodarki.
Donald Trump zareagował na to lekceważące stwierdzenie krótko: - Cieszę się, że tak uważa. Zobaczymy za pół roku.
Rozmowy o relacjach USA-Rosja trwają
Mimo ostatnich zgrzytów w stosunkach między Moskwą i Waszyngtonem do USA przybył Kirył Dmitriew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) i specjalny wysłannik Kremla. Ma spotkać się z przedstawicielami administracji Trumpa, „aby kontynuować dyskusje na temat relacji amerykańsko-rosyjskich”.
Jak powiedział Dmitriew, „dialog USA-Rosja będzie kontynuowany pomimo ostatnich nieprzyjaznych kroków”. W poście opublikowanym w piątek na X, Dmitriew stwierdził, że jego wizyta została „zaplanowana jakiś czas temu na zaproszenie strony amerykańskiej”. Dodał, że dialog między jego krajem a USA jest „kluczowy dla świata i musi być kontynuowany z pełnym zrozumieniem stanowiska Rosji i poszanowaniem jej interesów narodowych”.
Spotkania Dmitriewa w Stanach Zjednoczonych
Dmitriew twierdzi, że „różne siły”, w tym Wielka Brytania i państwa europejskie, próbują storpedować dialog między Putinem a Donaldem Trumpem.
Rosyjski wysłannik nie chciał powiedzieć w rozmowie z agencją Reuters, z kim ma prowadzić rozmowy podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Portal Axios podał jednak, że Dmitriew ma się spotkać w sobotę w Miami na Florydzie ze Steve'em Witkoffem, a także z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, który przebywa obecnie w Izraelu.
Jak pisze CNN, w kwietniu Dmitriew został pierwszym rosyjskim urzędnikiem, który odwiedził Waszyngton od czasu pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. Wówczas jego wizyta – podczas której spotkał się z Witkoffem – została uznana za ważny krok w ocieplaniu się relacji między Kremlem a Białym Domem.
Wcześniej USA nałożyły na Dmitriewa sankcje, jako na „bliskiego współpracownika Putina” i jego rodziny.
W kwietniu rząd USA tymczasowo zniósł sankcje wobec Dmitriewa, aby Departament Stanu mógł wydać mu wizę do USA