Reklama

Trump rzuca wyzwanie Putinowi w sprawie sankcji. „Zobaczymy za sześć miesięcy”

Władimir Putin twierdzi, że nowe sankcje USA na Rosję nie wpłyną znacząco na gospodarkę Rosji. W odpowiedzi Donald Trump stwierdził, że ciekaw jest, jaka będzie ocena tego kroku za pół roku.

Publikacja: 24.10.2025 08:38

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Jonathan Ernst

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były reakcje Władimira Putina i Donalda Trumpa na nowe sankcje USA?
  • Dlaczego Chiny wstrzymały import rosyjskiej ropy?
  • Jakie długoterminowe cele polityczne stoją za decyzją o sankcjach?
  • Jakie dodatkowe kroki zasugerowali republikańscy politycy w kwestii presji na Rosję?
  • Jakie argumenty przedstawili senatorowie Partii Demokratycznej przeciwko polityce sankcji Trumpa?

Prezydent USA Donald Trump w czwartek stanowczo zareagował na słowa Władimira Putina, który bagatelizował wpływ nowych, szeroko zakrojonych amerykańskich  sankcji uderzających w rosyjski sektor energetyczny.

– Cieszę się, że tak to widzi – powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu. – Za sześć miesięcy zobaczymy, jak to działa – dodał.

Jego krótka, ale wyraźnie wyzywająca wypowiedź była odpowiedzią na wcześniejsze oświadczenie Putina, który nazwał sankcje „nieprzyjaznym krokiem”, który „nie wpłynie znacząco na dobrobyt gospodarczy Rosji”. 

Reklama
Reklama

W tym tygodniu Stany Zjednoczone podjęły decyzję o nałożeniu sankcji na największe rosyjskie spółki naftowe – Rosnieft i Łukoil – oraz ich spółki zależne (takie, w których koncerny te mają co najmniej 50 proc. udziałów). Do nałożenia sankcji doszło po tym, gdy okazało się, że w najbliższym czasie nie dojdzie do szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Władimira Putina w Budapeszcie.

Czytaj więcej

USA nakładają nowe sankcje na Rosję. Dotkną spółki naftowe

W wyniku nałożonych sankcji Chiny przerwały import rosyjskiej ropy. Chińskie państwowe giganty paliwowe – PetroChina, Sinopec, CNOOC i Zhenhua Oil – wstrzymały zawieranie nowych umów. Wpłynie to nawet na jedną trzecią rosyjskiego eksportu ropy do Chin drogą morską, a Chiny to od początku agresji Putina na Ukrainę największy donator wojennej kasy Kremla.

Choć krótkoterminowy wpływ sankcji na rosyjską gospodarkę może być ograniczony, ich znaczenie polityczne jest wyraźne – Biały Dom chce zmusić Kreml do rozmów pokojowych, co Trump wielokrotnie przedstawiał jako swój główny cel.

Trzy propozycje, by zwiększyć presję na Rosję

Twarda postawa Trumpa natychmiast znalazła poparcie wśród czołowych republikańskich polityków, którzy uznali sankcje za konieczny krok eskalacyjny wobec Moskwy.  Senator Lindsey Graham napisał w mediach społecznościowych, że Putin „twierdzi, iż jest odporny na amerykańskie sankcje”, po czym dodał: „Jak powiedział prezydent Trump – czas pokaże”.

Reklama
Reklama

Graham zaproponował jednocześnie rozszerzenie wojny ekonomicznej, sugerując nałożenie ceł na kraje kupujące rosyjską ropę. – Zobaczymy, czy jego klienci mają równie beztroskie podejście. Czas pokaże – zakończył.

Republikańscy członkowie Komisji Sił Zbrojnych Senatu i Izby Reprezentantów – Roger Wicker i Mike Rogers – wystąpili ze wspólnym oświadczeniem, w którym poparli sankcje Trumpa i wezwali do jeszcze ostrzejszych działań. Wskazali, że Putin „gra na zwłokę i nie ma zamiaru zakończyć rozlewu krwi”. Zaproponowali również wprowadzenie trzech rozwiązań: całkowitego embarga na import rosyjskiej energii, wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów w USA i Europie, dostarczenia Ukrainie pocisków Tomahawk i Taurus.

Politycy dodali, że Ukraina powinna uzyskać prawo do atakowania celów wojskowych w Rosji, co wzmocniłoby jej pozycję negocjacyjną i – jak stwierdzili – „przybliżyłoby wizję trwałego pokoju prezydenta Trumpa”. W tym samym czasie Putin ostrzegł, że rosyjska odpowiedź na ataki na terytorium kraju będzie „bardzo poważna, jeśli nie przytłaczająca”.

Demokraci piszą o „pustych amerykańskich groźbach”

Mimo twardej retoryki wobec Moskwy, część senatorów Partii Demokratycznej ostro skrytykowała administrację Trumpa za nieskuteczne egzekwowanie własnych sankcji, zwłaszcza wobec Chin. Senatorowie Elizabeth Warren, Tim Kaine, Chris Van Hollen i Angela Alsobrooks skierowali list do sekretarza stanu Marco Rubio oraz sekretarza skarbu Scotta Bessenta, zarzucając administracji „rażące zaniedbanie”.

W liście wskazano, że Chiny wciąż importują skroplony gaz ziemny (LNG) z rosyjskiego projektu Arctic LNG 2, mimo objęcia go sankcjami. „To, co miało być testem wiarygodności USA, stało się widocznym fiaskiem egzekwowania sankcji, które ośmiela Rosję i Chiny, a jednocześnie osłabia nasze bezpieczeństwo narodowe” – napisali senatorowie.

Zwrócili też uwagę, że Departament Skarbu wznowił sankcje na rosyjskie firmy naftowe dopiero po dziewięciomiesięcznej przerwie, co ich zdaniem „podważa powagę amerykańskich ostrzeżeń”. „Każdy ładunek rosyjskiego gazu, który bez przeszkód trafia do Chin, wysyła światu jasny sygnał – że amerykańskie groźby są puste” – podsumowali demokraci.

Polityka
Iran: Bunt utopiony we krwi. Gdzie jest najwyższy przywódca Ali Chamenei?
Polityka
Xi Jinping umacnia kontrolę nad armią. Najważniejszy generał odsunięty
Polityka
Polityk z Partii Republikańskiej: Amerykanie widzą w telewizji, że się do nich strzela
Polityka
Więcej Holendrów uważa, że zagrożeniem są dla nich USA Trumpa, niż że Rosja Putina
Polityka
Z kim rząd Izraela zwalcza antysemityzm. Wśród uczestników konferencji Dominik Tarczyński
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama