Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie nowe wymogi planują wprowadzić Stany Zjednoczone dla turystów z zagranicy?
- Jakie dane prywatne będą musiały być ujawnione przez aplikujących o wizę turystyczną do USA?
- Jakie są dotychczasowe działania administracji Trumpa dotyczące aplikantów wizowych?
- Dlaczego nowe przepisy mogą wpłynąć na prawa obywatelskie turystów?
- Jak zmiany w polityce wizowej USA oddziałują na branżę turystyczną i międzynarodowy ruch turystyczny?
- Jakie są ewentualne praktyczne konsekwencje związane z nowymi wymaganiami dla podróżnych?
Z taką propozycją wyszła Straż Graniczna i Ochrona Celna (CBP) oraz Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), do którego CBP należy. Dokument opublikowano w Federalnym Rejestrze – oficjalnym biuletynie rządu USA. Konsultacje publiczne nad propozycją ESTA potrwają 60 dni.
Podstawą jest cytowany we wniosku styczniowy dekret Donalda Trumpa, zatytułowany „Ochrona Stanów Zjednoczonych przed zagranicznymi terrorystami i innymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa publicznego”.
Zmiana dotknęłaby obywateli dziesiątek krajów, którzy obecnie mogą przebywać w USA do 90 dni bez wizy, pod warunkiem wypełnienia formularza Elektronicznego Systemu Autoryzacji Podróży (ESTA).
Czytaj więcej
Liczba osób wyjeżdżających z Niemiec do Stanów Zjednoczonych znacząco spadła w 2025 roku – wynika z danych opublikowanych przez Federalny Urząd Sta...
Obecnie system zbiera ograniczone dane o podróżnych i jest dostępny dla obywateli ok. 40 państw – m.in. Polski, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Australii i Japonii, pozwala na wielokrotne wizyty przez 2 lata.
Co Stany Zjednoczone chcą wiedzieć o turystach
Nowe zasady wymagałyby od wnioskujących o ESTA podania danych z mediów społecznościowych za ostatnie 5 lat. Nie sprecyzowano, o jakie konkretnie dane chodzi. Oprócz gromadzenia informacji z mediów społecznościowych, propozycja służb obejmuje gromadzenie numerów telefonów i adresów e-mail wnioskodawców używanych odpowiednio w ciągu ostatnich pięciu i dziesięciu lat, a także dodatkowych informacji o członkach ich rodzin.
Oprócz gromadzenia informacji z mediów społecznościowych, nowy dokument proponuje gromadzenie numerów telefonów i adresów e-mail wnioskodawców używanych odpowiednio w ciągu ostatnich pięciu i dziesięciu lat, a także dodatkowych informacji o członkach ich rodzin.
Czytaj więcej
Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził ustawę budżetową, zwaną przez prezydenta Donalda Trumpa "wielką piękną ustawą". Uderza ona w amerykańską b...
Wcześniejsze działania administracji
Administracja Trumpa wcześniej zapowiedziała sprawdzanie kont społecznościowych osób wnioskujących o wizy studenckie i H1B dla specjalistów. Departament Stanu nakazał przegląd „obecności online” wnioskodawców i ich rodzin, z wymogiem publicznego dostępu do profili.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump podpisze rozporządzenie wykonawcze w celu zwalczania antysemityzmu. Zobowiąże się w nim do deportacji studentów niebędąc...
Strona Ambasady USA w Meksyku informuje, że wnioskujący o wizę muszą podać wszystkie nazwy użytkownika z mediów społecznościowych z 5 lat. Ostrzega się, że brak jakichkolwiek informacji w mediach społecznościowych może skutkować odmową wydania wiz teraz i w przyszłości.
– Amerykanie oczekują, że rząd zrobi wszystko dla bezpieczeństwa kraju – i administracja Trumpa działa w tym kierunku codziennie – mówił o polityce wiz studenckich wysokiej rangi urzędnik Departamentu Stanu.
Polityka Donalda Trumpa już wpływa na turystykę
Sophia Cope z organizacji zajmującej się prawami cyfrowymi Electronic Frontier Foundation skrytykowała plan, mówiąc w wywiadzie dla „New York Timesa”, że może on „zaostrzyć naruszenia praw obywatelskich”. Z kolei kancelaria prawa imigracyjnego Fragomen zasugerowała, że mogą wystąpić praktyczne skutki, ponieważ wnioskodawcy mogą czekać dłużej na zatwierdzenie ESTA.
Polityka Donalda Trumpa już wpływa na turystykę. Rada Światowej Turystyki i Podróży podała, że USA to jedyny z 184 analizowanych krajów z prognozowanym spadkiem wydatków zagranicznych turystów w 2025 r.
Znacząco spadła np. liczba Niemców podróżujących do USA, czego powodem było m.in. zatrzymywanie obywateli Niemiec na amerykańskich lotniskach mimo posiadania ważnych dokumentów pobytowych. Inne decyzje, jak drakońskie cła Trumpa, skłoniły wielu Kanadyjczyków do bojkotu podróży. Październik był 10. z rzędu miesiącem spadku liczby Kanadyjczyków w USA – wcześniej stanowili oni 25 proc. zagranicznych turystów, wydając ponad 20 mld dol. rocznie.