Następny Sejm nie zaskoczy nas pewnie zmianą międzypartyjnych proporcji. Być może wejdzie doń ugrupowanie Janusza Palikota i jest też jakieś prawdopodobieństwo wypadnięcia PSL. Ale proporcje między PO, PiS i SLD – patrząc na dynamikę zmian poparcia – będą raczej podobne do dzisiejszych. Rewolucja będzie dotyczyła personaliów. W przyszłym Sejmie nie będzie miejsca dla wielu polityków. W tym znanych i cenionych.
Stąd napięcie we wszystkich partiach. Ich parlamentarzyści już teraz z podekscytowaniem debatują o układaniu list wyborczych do przyszłego parlamentu. Właśnie przeszli trudne i często zażarte targi o kształt list w wyborach samorządowych. Poczuli przedsmak tego, co ich czeka już za kilka miesięcy.