Reklama

Joanna Szczepkowska: W Polsce podoba mi się zachód słońca

Co będzie z nami, „ludźmi-śmieciami”, jeśli człowiek, który użył tego terminu, dojdzie do władzy?
Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Krzysztof Świderski

Piszę ten felieton nad jeziorem. Jak co roku spędzam czas z wnuczkami, na przemian z każdym z osobna. To jest zawsze czas bez mediów, tylko rozmowy, zabawy, a przede wszystkim dostrzeganie drobiazgów, takich jak kamyk, ważka, szyszka. To jest ozdrowieńcze, zmienia perspektywę, oczyszcza umysł.

Tym razem jednak jest inaczej. Patrzę na to spokojne jezioro, na spokojną przestrzeń i mam wrażenie, że to inna planeta od tej, z której tu przyjechałam. Tam stres powyborczy, przerażenie przyszłością, wielka potrzeba działania. Tu wszystko mówi, że tamto było ułudą, prawda o kraju jest w tym spokoju jeziora, w zachodzie słońca, przy którym ludzie siadają na pomoście. Nie znamy swoich poglądów. Tu nikt nie rozmawia o polityce, co jest bardzo nietypowe w naszej rozpolitykowanej ojczyźnie. Tu każdy przyjechał z dzieckiem i obowiązuje jakaś niepisana zasada milczenia. Staram się trzymać tej zasady i być tu i teraz, przyjmując cudowne okoliczności przyrody za stan mojego kraju.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama