Joanna Szczepkowska

Joanna Szczepkowska

Aktorka, pisarka, felietonistka

Joanna Szczepkowska: Męki Gałkiewicza

Rzeźba złotej waginy nie obraża moich uczuć religijnych, obraża natomiast mnie jako kobietę, obraża moje ciało.

Joanna Szczepkowska: Nowe pokolenia, całkiem nowi ludzie

Czy Putin napadnie na Polskę? – zapytała mnie nastolatka, z którą siedziałam na plaży.

Joanna Szczepkowska: Szkaradna twarz pisowskiej „elity”

Wynoście się. Tak, to są pierwsze i jedyne słowa, jakie przychodzą mi do głowy na koniec i początek tego felietonu.

Joanna Szczepkowska: Niepewna książka „na prąd”

W ostatnim czasie chętniej poznaję fakty, niż zachwycam się iluzją literatury pięknej.

Joanna Szczepkowska: Nadeszła mobbingowa rewolucja

Czytając narastającą liczbę tekstów na temat mobbingu w pracy, oskarżeń wobec szefów, dymisji lub obrony, można mieć wrażenie, że nastąpiła bezprecedensowa rewolucja w stosunkach dyrektor–pracownik.

Joanna Szczepkowska: Ja bym to badał

Czas mija, a wciąż wielkie oburzenie budzą słowa Jarosława Kaczyńskiego „ja bym to badał”, dotyczące osób transseksualnych. Ale skąd to oburzenie? Przecież chodzi o badania!

Joanna Szczepkowska: Macron z Zełenskim jak w 1939 roku

Jedno zdjęcie Wołodymyra Zełenskiego i Emanuela Macrona ciągle nie daje mi spokoju. Przypomina 1939 rok.

Joanna Szczepkowska: System czy naród

To, co dzieje się w Ukrainie, właściwie wykracza poza zasoby naszych słów. Słowa zresztą są o tyle nieistotne, że żadne z nich nie zmieni faktów, bólu, głodu, poniżenia. Jedno wyciągnięcie ręki daje więcej niż tysiąc mądrych sentencji. Jest jednak słowo, które pojawia się w publicznej debacie coraz częściej. Tym słowem jest rusofobia.

Joanna Szczepkowska: Franciszek i obojętność

Po wypowiedzi papieża Franciszka o „szczekaniu NATO wokół Rosji" zamieściłam krótki komentarz w portalu społecznościowym. Nie chciałabym teraz skupiać się na jego treści, bardziej interesujące są komentarze pod moim tekstem. Zdecydowana większość komentujących nie wyrażała ani oburzenia, ani zgorszenia słowami głowy Kościoła. Zdecydowana większość zdradziła po prostu zniechęcenie, oddalenie, całkowitą rezygnację z więzi z Kościołem. Ton tych wypowiedzi nie miał znamion walki wewnętrznej, jaka towarzyszy trudnym decyzjom. Odejście od Kościoła nie jest tu okupione niczym, nie jest żadną cezurą w życiu duchowym. To coś w rodzaju machnięcia ręką.

Joanna Szczepkowska: Wojna nigdy nie jest daleko

Wielka Sobota to dzień przemiany, oczekiwania na powrót do życia. Przyjmując taką symbolikę, możemy przełożyć ją na tragedię Ukrainy i nadzieję, że wszystko może mieć moc odrodzenia. To jest też dzień wyciszenia, oczekiwania. Niestety, nie można, a nawet chyba nie należy się wyciszyć, wiedząc i widząc to, co dzieje się za naszą granicą. Przywołując w głowie wiersz Wojciecha Młynarskiego, który choć napisany bardzo dawno, teraz brzmi szczególne mocno i aktualnie: „Wojna nigdy nie jest daleko / Wojna zawsze jest bardzo blisko". Jest blisko, nawet jeśli nie słyszymy wybuchów i nasze domy nie są zrujnowane. Jest blisko, powinna być „Blisko skroni i blisko serca / Blisko mózgu, blisko sumienia / Blisko myśli, co mózg przewierca / Gdzie jest rada, gdy rady nie ma?".