Reklama

Joanna Szczepkowska: Busz w ciszy wyborczej

Hadzabe są już reliktem, maleńkim cywilizacyjnym problemem, na granicy między wchłonięciem przez cywilizację a obroną ich stylu życia.

Publikacja: 30.05.2025 14:30

Joanna Szczepkowska

Joanna Szczepkowska

Foto: Fotorzepa/Darek Golik

I znowu przypadł mi w udziale felieton w ciszy wyborczej. Naprawdę niełatwo jest odejść myślami od naszych spraw. Postaram się więc nie tylko odejść, ale odjechać, i to jak najdalej się da. Odjechać w czasie i przestrzeni, choć jednak tu i teraz. Czy to możliwe? Do niedawna wydawało mi się, że nie, dopóki nie natknęłam się na króciutki film o plemieniu Hadzabe. Ja akurat mam pewną pasję , a mianowicie przyciąga mnie wszystko, co pierwotne, co pradawne, co pomaga zrozumieć, jakie były nasze początki, nasza półdzikość, nasze pierwsze drogi. Nie jest więc dziwne, że zatrzymała mnie krótka rolka z grupką czarnoskórych, którzy mają przedziwny język. Nie tylko to jednak zwróciło moją uwagę. Ludzie ci pokładali się ze śmiechu na widok swoich twarzy w lusterku ofiarowanym im przez jakąś białą rękę, widoczną na obrazie. Moje zainteresowanie poskutkowało oczywiście pojawianiem się kolejnych rolek i tak stałam się obserwatorką plemienia Hadzabe.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta
Plus Minus
„Code Vein II”: Uważaj na zjawy
Plus Minus
„Zabójcza przyjaźń”: Nieogarnięty detektyw
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Prof. Krystian Jażdżewski: Jak żyć, kiedyś i teraz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama