Kalkulacja w Kancelarii Premiera jest prosta: są wakacje, ludzie przestali interesować się polityką, więc nie ma sensu robić czegoś, co i tak nie zostanie zauważone w sezonie ogórkowym. Problem w tym, że w tym roku nie ma sezonu ogórkowego. W polityce kotłuje się, a uwaga opinii publicznej ogniskuje się na ważnych wydarzeniach, jak wydarzenia na granicy czy skandaliczne ułaskawienie damskiego boksera Roberta Bąkiewicza przez odchodzącego za chwilę z urzędu prezydenta Andrzeja Dudę. Wkrótce dojdzie do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, który już ma przygotowaną agendę polityczną.

Czytaj więcej

Rośnie ryzyko rozpadu koalicji i powstania rządu mniejszościowego. To będzie gorąca jesień

Jaka będzie prezydentura Karola Nawrockiego? Donald Tusk zatęskni za Andrzejem Dudą

Nowy prezydent nie będzie pacynką w rękach Jarosława Kaczyńskiego, co udowodnił, choćby mianując na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, który nie cieszy się w kierownictwie PiS sympatią i nie będzie partyjnie sterowany. Ponadto zapowiada się, że nowy prezydent nie będzie bierny. To z natury fighter, będzie narzucał tematy i szachował rząd swoimi inicjatywami. Nowemu prezydentowi już na początku urzędowania będzie łatwo przykryć rekonstrukcję rządu.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Sławomir Cenckiewicz, harcownik na czele BBN

Karol Nawrocki nie boi się starcia z ekipą Donalda Tuska. Tym bardziej że zebrał wokół siebie sprawny zespół. Jednocześnie nie znaczy to, że nie będzie współpracował z rządem. Będzie. Większość ustaw podpisze, tak jak to robił Andrzej Duda. Pytanie, czy te ustawy w ogóle zaczną się pojawiać?

Jeśli rząd chce wprowadzać realne zmiany, musi wreszcie zacząć działać, a nie zakładać, że będzie sobie radzić za pomocą rozporządzeń czy dekretów, co premierowi Tuskowi sufluje m.in. były premier Leszek Miller. Prezydent Lech Wałęsa też chciał rządzić dekretami i źle to się dla niego skończyło. Popularność pierwszego lidera Solidarności topniała w oczach, aż w końcu polityka go wypluła. Czy tak samo się stanie z Donaldem Tuskiem i wyląduje on na marginesie?

Trwa budzenie premiera Donalda Tuska. Przepaść albo odbicie się od dna

Najbliższe miesiące pokażą, w którą stronę Tusk poprowadzi rząd. Kierunki są dwa: przepaść albo odbicie się od dna. Trwa budzenie premiera.

– Nie ma osób niewymienialnych – powiedział popularny europoseł PO na spotkaniu medialnym, gdy zapytałem go o wymianę premiera. Nieoficjalnie w Platformie mówi się o dymisji Tuska. Nie dzisiaj, nie teraz, ale za jakiś czas. Jak długi? – Na pewno nie możemy powtórzyć błędu z Ewą Kopacz. Zmiana była spóźniona, źle zaplanowana i jeszcze gorzej przeprowadzona. Skończyło się ośmioma latami rządów PiS i demolką państwa – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej.

Od Tuska odwraca się nie tylko część koalicjantów, ale również media są coraz bardziej krytyczne wobec premiera. Niezadowoleni są też sponsorzy wspierający kampanię wyborczą KO i partię. Tusk ma więc trzy wyjścia.

Czytaj więcej

Jerzy Surdykowski: PRL wiecznie żywy

Premier albo się obudzi, weźmie do roboty i zacznie narzucać pozytywne tematy, a ludzie odczują zmiany. Innymi słowy, Tusk zacznie rządzić i wróci z nieustających wakacji. Będzie rządził na dodatek nie poprzez konflikt, jak dotychczas, a poprzez widoczną sprawczość odczuwalną społecznie. Wtedy może zahamować spadające poparcie dla swojego gabinetu, zachować stanowisko, a w efekcie nie oddać władzy PiS i Konfederacji w 2027 r.

Druga droga jest taka, że premier będzie podążał obecnym kursem na skraj przepaści. Wyjście trzecie jest najtrudniejsze, bo wymaga poświęcenia i utemperowania swojego ego. Jeśli wariant pierwszy, powrót premiera z emigracji wewnętrznej nie wypali, szef rządu będzie musiał w niedalekiej przyszłości zrekonstruować rząd, zaczynając od siebie. To opcja atomowa. Może zadziałać, ale nie musi. Jeśli Tusk odda władzę zbyt późno i złej osobie, skończy się jak z Ewą Kopacz. Pytanie, komu oddać władzę?

Czytaj więcej

Sondaż: Sikorski byłby lepszym premierem niż Tusk? Wiemy, co uważają Polacy

Czy Radosław Sikorski mógłby teraz zostać nowym premierem Polski?

Donald Tusk nie zmarginalizował tylko jednej osoby w swoim otoczeniu – Radosława Sikorskiego. Szef MSZ ma niezależną pozycję, a do tego ma rozpoznawalną markę na świecie, a i w Polsce zyskuje na popularności oraz zaufaniu społecznym, co pokazują sondaże. Problem w tym, że w PO Sikorski nie ma politycznego zaplecza, zatem w rządzie mógłby nie mieć posłuchu. Jeszcze większym problemem dla Tuska może być niechęć samego Sikorskiego do przejęcia masy upadłościowej i bałaganu, który by zostawił.

Są projekty, mówiąc językiem korporacyjnym, których uratować się nie da. Sikorski, stając na kilka miesięcy przed wyborami na czele rządu skazanego na porażkę, mógłby sam siebie pogrążyć. A przecież to polityk, który wciąż ma przed sobą przyszłość. Wiele przetrwał i sam sobie wytycza dziś cele. Podobnie jak Donald Tusk. 

Czy obecny premier wciąż dysponuje politycznym refleksem? Czy czuje społeczny puls? Czy może jednak jego ewolucja jako polityka zatrzymała się w 2014 roku?

Czytaj więcej

Sondaż: Kto z koalicji premierem za Donalda Tuska? Najlepiej Radosław Sikorski