Koronawirus: pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop - czy pracownik może odmówić

Ogłoszony stan epidemii pozwala pracodawcy wysyłać pracowników na zaległe urlopy w wymiarze do 30 dni. Odmowa nie wchodzi w grę.

Aktualizacja: 03.07.2020 15:25 Publikacja: 02.07.2020 14:51

Koronawirus: pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop - czy pracownik może odmówić

Foto: AdobeStock

Jednostronne skierowanie przez szefa na urlop nie jest bowiem prośbą ani propozycją. To polecenie służbowe, którego niewykonanie grozi pracownikowi karą porządkową.

Wymuszanie na pracownikach, aby wykorzystali urlop w terminie, który pasuje pracodawcy, nie należy do rzadkości. Tymczasem szef nie ma takich uprawnień. Choć ostatecznie to on decyduje, czy pracownik skorzysta z wypoczynku, to decyzję co do terminu wakacji strony powinny ze sobą uzgodnić.

Pracodawca może zmusić pracownika do urlopu tylko w dwóch przypadkach.

Czytaj także:

Co warto wiedzieć o urlopach w dobie pandemii

Urlop w dobie pandemii: najważniejsze pytania i odpowiedzi

Obniżenie wymiaru czasu pracy to mniej urlopu i ekwiwalentu

Wirus zabrał dopłaty na wakacje

Pierwszy dotyczy sytuacji, gdy pracownik jest na wypowiedzeniu. Szef może mu nakazać wykorzystanie urlopu tak za rok bieżący, jak i za lata wcześniejsze. Pracownik musi zastosować się do takiej decyzji (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2011 r., sygn. II PK 302/11).

Drugi wyjątek dotyczy urlopu zaległego. Choć nie zgadza się z tym Państwowa Inspekcja Pracy (pismo GNP-110-4560-46/07/PE), to Sąd Najwyższy wskazuje, że szef może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody (np. wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. I PK 124/05).

To uprawnienie sankcjonuje tarcza 4.0. Przewiduje, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika oraz z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych. Mowa tu jednak o maksymalnie 30 dniach urlopu.

Jednostronne skierowanie przez szefa na urlop nie jest bowiem prośbą ani propozycją. To polecenie służbowe, którego niewykonanie grozi pracownikowi karą porządkową.

Wymuszanie na pracownikach, aby wykorzystali urlop w terminie, który pasuje pracodawcy, nie należy do rzadkości. Tymczasem szef nie ma takich uprawnień. Choć ostatecznie to on decyduje, czy pracownik skorzysta z wypoczynku, to decyzję co do terminu wakacji strony powinny ze sobą uzgodnić.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sądy i trybunały
Rosati: Manowska blokuje posiedzenie Trybunału Stanu
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Sądy i trybunały
Jest nowy prezes sądu w Olsztynie. W miejsce Macieja Nawackiego
Prawnicy
Prokurator Ewa Wrzosek: Nie popełniłam żadnego przestępstwa
Prawnicy
Rzecznik dyscyplinarny adwokatów przegrał w sprawie zgubionego pendrive'a