Rz: Od 1 kwietnia 2015 r. możliwość przystąpienia do pracy bez odbycia wstępnych badań lekarskich zostanie rozszerzona. Czy to dobry pomysł?

Marek Nościusz: Regularne badanie stanu zdrowia pracownika jest jednym z ważnych obowiązków pracodawcy. Zdrowe osoby pracują przecież efektywniej i bezpieczniej. Większość pracodawców będzie korzystała z nowej możliwości bazowania na badaniach lekarskich z poprzedniej firmy na stanowiskach pracy o małych zagrożeniach, np. administracyjno-biurowych. Oczywiście pod warunkiem, że do zmiany firmy dojdzie na przestrzeni 30 dni.

Wszędzie tam gdzie występują czynniki szkodliwe dla zdrowia lub warunki uciążliwe, pracownik będzie musiał być nadal poddany badaniom wstępnym. T o jednoznacznie wynika z nowego brzmienia art. 229 kodeksu pracy. Aby w praktyce wszystko zagrało, musi zmienić się podejście pracodawców do obowiązku przeprowadzania badań lekarskich. Problem tkwi w tym, że dla sporej grupy osób wstępne badania lekarskie były i są jedynymi badaniami profilaktycznymi. Niestety, opieka medyczna kuleje, a i świadomość zatrudniających, co do wagi tego typu badań jest dość słaba. Efekt tego jest taki, że cały czas mamy do czynienia z dużą liczbą wypadków przy pracy z powodu niefrasobliwości pracodawców.

Po zmianach pracownik zmieniający firmę w trakcie tego samego miesiąca nie będzie musiał ponownie robić badań lekarskich. Musi jednak aplikować na stanowisko, na którym będą występować podobne zagrożenia. W jaki sposób nowy szef będzie mógł to zweryfikować? Nie będzie miał przecież wglądu do treści skierowania na badania z poprzedniej firmy.

Osobie podejmującej zatrudnienie po przerwie nie dłuższej niż 30 dni nowy pracodawca (lub w jego imieniu służba BHP bądź pracownik działu  kadr) powinien wydać wykaz zagrożeń w zakładzie, w którym podejmuje ona pracę. Pracownik powinien w nim zakreślić lub dopisać zagrożenia, które występowały w poprzedniej firmie. Taki wykaz podwładny powinien podpisać. Dałoby to obraz, czy należy go skierować na wstępne badania lekarskie, czy wystarczy wcześniej wydane zaświadczenie. Jednocześnie zabezpieczałoby pracodawcę przed skutkami odpowiedzialności za to, że nie skierował tej osoby na ponowne badania. Oczywiście pracodawca w razie wątpliwości zawsze powinien kierować na wstępne badania.

Takie badania personelu przeprowadza lekarz medycyny pracy, sprawujący opiekę nad pracownikami danego zakładu na podstawie odpowiedniej umowy z pracodawcą. Przeprowadzane są przy uwzględnieniu warunków pracy na danym stanowisku oraz dokonanej, przy udziale lekarza medycyny pracy, ocenie ryzyka występującego na danym stanowisku. Czy pozostawienie swobodnej oceny pracodawcy sprawdzi się w praktyce?

Praktycznie ocenę ryzyka zawodowego w zakładzie pracy wykonuje zespół, a faktycznie pracownik służby BHP, który zna zagrożenia, identyfikuje i ocenia. Pracodawcy, który posiada profesjonalną służbę BHP, będzie zależało na rzetelnej identyfikacji zagrożeń w celu podjęcia odpowiednich działań profilaktycznych. Na pewno lepiej się zabezpieczyć przed odpowiedzialnością. Dlatego nie uważam, że w zakresie oceny ryzyka będzie swoboda.

—rozm. Anna Abramowska