Miasta nie będą mogły pobierać wysokich opłat od deweloperów za zmianę przeznaczenia celu, na który oddano działkę w użytkowanie wieczyste. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju planuje zmienić przepisy w tej sprawie.

Czytaj także: Skutki zmiany celu użytkowania wieczystego

Nie będzie także odwołań od aktualizacji rocznych opłat z tytułu użytkowania wieczystego.

Zniknie luka w przepisach

Chodzi o zmiany do ustawy o gospodarce nieruchomościami. Prace nad nimi są na razie na wstępnym etapie.

– Proponujemy, by na wniosek inwestora władze miast w związku z przekwalifikowaniem działki z komercyjnej na mieszkaniową bezpłatnie zmieniały stawkę rocznej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego – mówi Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. – W tej chwili niektóre z nich pobierają opłaty wynoszące nawet 25 proc. aktualnej wartości nieruchomości. Niektóre natomiast w ogóle nie dopuszczają takiej możliwości. I jedne, i drugie postępują tak, ponieważ przepisy nic nie mówią na ten temat. Chcemy zlikwidować lukę w przepisach – dodaje wiceminister.

Przemysł tylko na papierze

Chodzi o to, że w czasach PRL oddawano w użytkowanie wieczyste nieruchomości pod zakłady przemysłowe. Taki też cel przewidywały zawierane wówczas umowy ustanawiające prawo użytkowania wieczystego do tych gruntów.

Tymczasem straciły one charakter przemysłowy i dominuje na nich zabudowa usługowo-mieszkaniowa. Tak stało się m.in. w warszawskiej dzielnicy Wola, w której buduje się dużo osiedli mieszkaniowych. Deweloperzy kupują tam działki poprzemysłowe z zamiarem wybudowania bloków. Następnie występują o zmianę celu, na jaki kiedyś ustanowiono prawo użytkowania wieczystego, i płacą haracz.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Z tego powodu propozycja Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju podoba się deweloperom.

– To bardzo dobra zmiana. W końcu Kraków i Warszawa przestaną zarabiać na inwestorach i przyszłych mieszkańcach – uważa Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Pierwsi za zmianę celu użytkowania każą sobie płacić 25 proc.wartości nieruchomości, a drudzy 12 proc. Co ciekawe, bardzo często chodzi o działki, które już dawno przeznaczono w miejscowych planach pod zabudowę mieszkaniową – podkreśla dyrektor Płochocki.

Inaczej na propozycję patrzą miasta.

– Zmiana uderzy w budżety samorządów – uważa Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska. – W 2019 r. wejdą w życie przepisy dotyczące przekształcenia z mocy prawa prawa użytkowania wieczystego gruntów pod blokami mieszkaniowymi oraz domami jednorodzinnymi. Stracimy na tym 18 mln. Gdyby przepisy o zmianie stawek opłat za użytkowanie wieczyste weszły w życie, uszczerbek w naszych budżetach jeszcze bardziej by się pogłębił – mówi wiceminister Bielawski.

Bez odwołania do kolegium

To nie koniec zmian. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju rozważa również likwidację odwołań od aktualizacji opłat za użytkowanie wieczyste do samorządowego kolegium odwoławczego.

– Dziś mamy system mieszany. Najpierw sprawą zajmuje się kolegium, a potem za jego pośrednictwem trafia ona do sądu cywilnego. Stosuje się więc najpierw prawo administracyjne, a potem cywilne. Niepotrzebnie. Wprowadza to zamieszanie, którego można spokojnie uniknąć – uważa wiceminister Artur Soboń.

– Samorządowe kolegia odwoławcze zostaną z całą pewnością odciążone. Będziemy mieli więcej czasu na inne sprawy. Dla nas więc to dobra wiadomość – wyjaśnia Tomasz Podlejski, prezes SKO w Warszawie. – Nie wiem jednak, czy ucieszą się z tej nowiny sądy powszechne. Trafi przecież do nich znacznie więcej spraw niż obecnie. Czas postępowań się więc wydłuży. Dziś prawie połowa tego rodzaju spraw kończy się na etapie samorządowego kolegium odwoławczego i nigdy nie trafia do sądu powszechnego – dodaje prezes Podlejski. ©?

Etap legislacyjny: prace wewnątrzresortowe