Kurier nie doręczył wypowiedzenia, pracodawca zapłaci odszkodowanie

Gdy kurier nie doręczył prawidłowo wypowiedzenia w pandemii, były pracodawca może zostać zobowiązany do wypłacenia zwolnionemu pracownikowi odszkodowania za działanie niezgodne z przepisami.

Publikacja: 22.03.2024 15:12

Kurier nie doręczył wypowiedzenia, pracodawca zapłaci odszkodowanie

Foto: Adobe Stock

Taki wniosek płynie z wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Praga-Południe, który nakazał firmie zapłatę ponad 18,5 tysiąca złotych odszkodowania pracownikowi, do którego nie dotarło wysłane mu pocztą wypowiedzenie. W praktyce mężczyzna ten domagał się zapłaty za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Spółka przekonywała jednak, że oświadczenie o jej rozwiązaniu podwładny otrzymał listownie i wskazała datę, kiedy doręczenie go miało nastąpić. Jak ustalił później sąd, tego dnia mężczyzna przebywał pod wskazanym adresem, bo opiekował się chorym członkiem rodziny.

Sąd ustalił również, że przyczyną decyzji firmy była przedłużająca się, spowodowana chorobą niezdolność do pracy zatrudnionego mężczyzny – rozwiązanie nastąpiło bez wskazania jego winy i bez wypowiedzenia.

Doręczanie przesyłek w pandemii na innych zasadach 

Przesyłka z dokumentami nadana została za pośrednictwem firmy kurierskiej; podano także numer telefonu jej odbiorcy. Sąd zauważył, że wydarzenia rozgrywały się w połowie marca 2020 r., czyli zaraz po tym, jak w Polsce wybuchała pandemia koronawirusa. Ze względów bezpieczeństwa firmy kurierskie wprowadziły wówczas regulacje, zgodnie z którymi kurier nie miał obowiązku kontaktu z adresatem przesyłki i nie musiał uzyskać od niego podpisu potwierdzającego jej odbiór.

Czytaj więcej

Koronawirus: zdalne cięcia etatów w czasie epidemii

Na formularzu dotyczącym przesyłki do pracownika spółki znalazł się więc niewyraźny podpis zastępczy, zaś on sam swojego podpisu nie złożył ani nie postawił na dokumencie parafki. Sąd ustalił, że kurier nie skontaktował się z adresatem w celu doręczenia mu przesyłki ani jej nie awizował. Ostatecznie dopiero dwa tygodnie później listem poleconym zwolniony dostał od pracodawcy świadectwo pracy. I był to jedyny dokument stwierdzający, że w swojej firmie już nie pracuje.

Rozpatrując sprawę sąd przypomniał, że pracownikowi, z którym umowa rozwiązana została niezgodnie z przepisami kodeksu pracy, należy się odszkodowanie - i to sąd decyduje o jego wypłacie lub przywróceniu podwładnego na stanowisko. Ocenił, że w tym przypadku nie można założyć, iż mężczyzna miał realną możliwość zapoznania się z wysłanymi do niego papierami – nie wiedział bowiem, że firma skierowała do niego jakiekolwiek pismo, zaś ani szef, ani oddelegowany do ich dostarczenia kurier nie kontaktowali się z nim w tej sprawie.

Co robić, kiedy pracownik unika odbioru przesyłki? 

Ocena takiego zdarzenia mogłaby wyglądać inaczej w przypadku podwładnego, który świadomie unikałby odbioru. - W sytuacji gdy pracownik, mając realną możliwość zapoznania się z treścią oświadczenia woli, z własnej woli, celowo, nie podejmuje przesyłki zawierającej to oświadczenie lub odmawia przyjęcia, należy przyjąć, iż zostało mu ono skutecznie złożone – zauważył sąd.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: VI P 147/20

Taki wniosek płynie z wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Praga-Południe, który nakazał firmie zapłatę ponad 18,5 tysiąca złotych odszkodowania pracownikowi, do którego nie dotarło wysłane mu pocztą wypowiedzenie. W praktyce mężczyzna ten domagał się zapłaty za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Spółka przekonywała jednak, że oświadczenie o jej rozwiązaniu podwładny otrzymał listownie i wskazała datę, kiedy doręczenie go miało nastąpić. Jak ustalił później sąd, tego dnia mężczyzna przebywał pod wskazanym adresem, bo opiekował się chorym członkiem rodziny.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona