Z informacji, do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że oczekiwana od miesięcy przez biznes nowela, która ma dać pracodawcom możliwość przesuwania niezaszczepionych pracowników, ma wyboistą drogę do Sejmu.

Chociaż z medialnych zapowiedzi Adama Niedzielskiego, ministra zdrowia, wynika, że może zostać uchwalona już na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 16 i 17 listopada, wszystko wskazuje, że trafi do parlamentu jako projekt poselski.

Konieczna współpraca

– Niewykluczone, że do uchwalenia tych potrzebnych biznesowi przepisów konieczne będą głosy posłów opozycji – mówi „Rzeczpospolitej" wysoko postawiony urzędnik KPRM. – Pytanie tylko, czy opozycja zdecyduje się na taką współpracę w interesie pracodawców przed nadchodzącą falą koronawirusa.

Czytaj więcej

Jak rząd planuje zmotywować do szczepień - zmiany w traktowaniu pracowników

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", wewnątrz rządu jest grupa przeciwników tych zmian. Chociaż z ostatecznej wersji projektu zniknął zapis, że pracodawcy mieli zyskać możliwość wysyłania niezaszczepionych pracowników na urlop bezpłatny, nadal obawiają się, że dzięki nowym przepisom pracodawcy będą mogli wywierać presję na osoby nastawione sceptycznie do szczepień.

Tymczasem intencją nowych przepisów jest podniesienie bezpieczeństwa w czasie fali zachorowań. Powszechnie wiadomo, że szczepionka nie chroni całkowicie przed Covid-19, ale osoby zaszczepione znacznie rzadziej chorują, a jeśli już do tego dojdzie, znacznie łagodniej przechodzą infekcję i szybciej dochodzą do zdrowia.

W myśl nowej regulacji, pracodawcy mają więc zyskać możliwość nie tylko zbierania informacji o szczepieniu, ale także wykorzystywać ją później do przesuwania pracowników szczepionych i niezaszczepionych wewnątrz firmy. Chodzi więc wyłącznie o możliwość oddzielenia niezaszczepionych od klientów, czy innych, szczepionych pracowników. Dzięki temu będą oni mniej narażeni na zachorowanie w miejscu pracy. A przecież konieczność zapewnienia bezpiecznych warunków pracy to podstawowy obowiązek pracodawców.

Potrzebne nowe podejście

Gdyby nie doszło do uchwalenia nowych przepisów, prawnicy proponują inne, dość proste rozwiązanie, aby osiągnąć podobny efekt.

– Moim zdaniem nie jest potrzebna zmiana przepisów, aby pracodawcy mogli gromadzić dane o szczepieniach członków swojej załogi. Nawet gdyby uznać, że taka informacja stanowi dane szczególnej kategorii o stanie zdrowia, to i tak powinni móc żądać takich informacji od pracowników. Jest to istotne ze względu na obowiązki pracodawcy w zakresie BHP oraz ważny interes publiczny – zauważa Sławomir Paruch, partner w kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter Stępień | Littler Global. – Wystarczy zmiana w podejściu do interpretacji przepisów o ochronie danych osobowych, ponieważ tam właśnie jest podstawa do przetwarzania tych informacji, jeżeli ma to służyć interesowi publicznemu, a taki właśnie jest główny cel przetwarzania tych danych.

Dzięki temu uniknęlibyśmy kolejnych pułapek związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

– Co z tego, że pracodawca będzie miał wiedzę o zaszczepieniu się pracownika, skoro obecne przepisy nie przewidują możliwości skierowania takiej osoby na kwarantannę, gdy jej domownik jest zarażony Covid-19. Przyjmując, że pracodawca nie może pytać o takie informacje, oznaczałoby to, że nie miałby żadnych narzędzi, aby organizować pracę osoby, która może przenosić koronawirusa mimo zaszczepienia – dodaje Sławomir Paruch.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Agnieszka Fedor, partner w Sołtysiński Kawecki & Szlęzak

Zapowiedź nowelizacji, która da podstawę do bezpiecznego przetwarzania przez przedsiębiorców informacji o szczepieniach pracowników, to bardzo dobra wiadomość. Dzięki temu będą mogli lepiej zarządzać zatrudnionymi w czasie fali zachorowań na Covid-19. Łatwiej będzie im też motywować niezaszczepionych pracowników do przyjęcia szczepionki. Wiele firm decyduje się na przyznawanie takim osobom dni wolnych za szczepienie czy sporych gratyfikacji finansowych. Mam nadzieję, że w nowych przepisach znajdą się także zachęty do szczepienia, ponieważ obecnie cały jej ciężar spoczywa na pracodawcach. Warto, aby w skuteczną walkę z rozprzestrzenianiem się koronawirusa zaangażowało się także państwo.