Będzie to indywidualna decyzja prokuratora – wszystko po to, aby nie zaśmiecać i zbytnio nie obciążać Systemu Informacji Schengen (SIS), który pomaga walczyć z przestępczością.

Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej – to opinia prokuratorów, którzy dziś korzystają z systemu. Przykładowo, zdarza się, że osoba, wobec której wydano europejski nakaz aresztowania (ENA), zbiegła do innego państwa, albo sąd, który nakaz stosował, podał jej nieaktualny adres (nie jest osobą poszukiwaną, bo adres jest znany).

Dzięki zmianom jej dane mają natychmiast trafiać do SIS. Uwagi prokuratorów uwzględniło Ministerstwo Sprawiedliwości i chce zmienić rozporządzenie, w którym jasno sprecyzowało, jak, kto i kiedy może z bazy korzystać oraz ją uzupełniać. Wszystko po to, aby poprawić skuteczność i sprawność funkcjonowania polskich organów ścigania i polepszyć współpracę z ich zagranicznymi odpowiednikami.

[srodtytul]Baza poszukiwanych[/srodtytul]

Polscy prokuratorzy ścigający przestępców nie są już zdani sami na siebie. Nie muszą się więcej posługiwać długimi i mozolnymi metodami zdobywania informacji. Od ponad roku korzystają z bazy danych SIS (patrz ramka).

– To bardzo duża pomoc – ocenia prokurator Cezary Michalczuk z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jego opinię potwierdzają prokuratorzy liniowi, czyli ci, którzy na co dzień szukają w niej swoich podejrzanych lub dokonują wpisów o takich osobach.

[srodtytul]SIS dostępny i aktualny[/srodtytul]

System ma działać bez przerwy. Za zapewnienie całodobowego dostępu do bazy odpowiedzialni będą prokuratorzy apelacyjny i okręgowy.

– Da się to zrobić dzięki dyżurom w każdej z jednostek – tłumaczy krakowski prokurator Zbigniew Furgała. Dane nieaktualne (ze względu na to np., że uchylono ENA albo karalność się przedawniła) mają szybko zniknąć z systemu. Zadbać ma o to prokurator prowadzący lub nadzorujący postępowanie przygotowawcze w danej sprawie. Aby tak rzeczywiście się stało, MS przewidziało wentyl bezpieczeństwa. Prokurator, który odpowiada za sprawny obrót prawny z zagranicą, będzie raz na sześć miesięcy domagał się informacji o stanie spraw, w których dokonano wpisu, i przypilnuje, by informacje były aktualne.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

[srodtytul]Nie tylko dane podejrzanych[/srodtytul]

Wiadomo już także, że dzięki systemowi w bazie znajdą się nie tylko dane osób poszukiwanych m.in. europejskim nakazem aresztowania, ale także cennych świadków, których nie można odnaleźć w inny sposób. – O tym, który z nich trafi do systemu, zdecyduje prokurator prowadzący sprawę – mówi Cezary Michalczuk. Zanim dokona wpisu, będzie musiał ocenić wagę sprawy, jej charakter oraz mieć podejrzenie, że dana osoba przebywa w jednym z państw objętych SIS.

Powszechne jednostki prokuratury mają dwa rodzaje uprawnień w zakresie dostępu do danych Systemu Informacji Schengen: dokonywania własnych wpisów i przeglądania wpisów wprowadzonych przez zagraniczne policje czy prokuratury. Dzisiaj odbywa się to u nas za pośrednictwem Komendy Głównej Policji, gdzie umiejscowiono centralę systemu.

Wkrótce prokuratury zyskają bezpośrednie połączenie z SIS. Powstanie specjalna aplikacja, która im to umożliwi. Dostęp do danych ma być bezpieczny, bo używane do tego będą stacje robocze oddzielone od sieci otwartych, takich jak Internet.

[ramka][srodtytul]Jakie dane gromadzi baza[/srodtytul]

- System Informacji Schengen jest największą w Europie wspólną bazą danych służącą utrzymywaniu bezpieczeństwa publicznego i kierowaniu kontrolą granic zewnętrznych.

- Państwa współtworzące bazę dokonują w niej wpisów o osobach poszukiwanych i zaginionych, o mieniu (utraconym lub skradzionym) oraz zakazach wjazdu.

- Bezpośredni dostęp do niej mają wszyscy funkcjonariusze policji, prokuratorzy, a także zakwalifikowani urzędnicy, którzy potrzebują informacji w celach służbowych, tj. ścigania przestępczości.

- Baza obejmuje swoim zasięgiem niemal całą Unię Europejską.[/ramka]

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

[mail=a.lukaszewicz@rp.pl]a.lukaszewicz@rp.pl[/mail][/i]