Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wydarzenie miało miejsce w pobliżu Białego Domu?
- Jakie były reakcje władz i służb po ataku w Waszyngtonie?
- Jakie stanowisko zajął prezydent Donald Trump w odniesieniu do zdarzenia?
- Jakie informacje przekazał gubernator Wirginii Zachodniej na temat stanu postrzelonych żołnierzy?
- Jak służby i organy ścigania zareagowały na incydent w Waszyngtonie?
W centrum Waszyngtonu postrzelono mężczyznę i kobietę należących do Gwardii Narodowej. Jak przekazała Kristi Noem – sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA – do zdarzenia doszło przed stacją metra, znajdującą się w okolicy Białego Domu.
Czytaj więcej
Konferencja prasowa prezydenta Stanów Zjednoczonych została przerwana. Agenci Secret Service wyprowadzili Donalda Trumpa z pomieszczenia, w którym...
Strzelanina w centrum Waszyngtonu. Zamknięto Biały Dom
Media podają, że służby poinformowane zostały o zdarzeniu około godziny 14:20 czasu wschodniego (ET), czyli 20:20 czasu polskiego (CET). Zgłoszenie dotyczyło „incydentu z aktywnym strzelcem przy wejściu na stację metra Farragut West” – podaje ABC.
Gubernator Wirginii Zachodniej Patrick Morrisey początkowo poinformował o śmierci postrzelonych żołnierzy, ale później stwierdził, że „są sprzeczne informacje na temat ich stanu”.
– Z wielkim smutkiem potwierdzamy, że członkowie Gwardii Narodowej Wirginii Zachodniej, którzy zostali postrzeleni dziś w Waszyngtonie, zmarli w wyniku odniesionych obrażeń. Ci dzielni mieszkańcy Wirginii Zachodniej stracili życie w służbie ojczyźnie. Jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami władz federalnych w trakcie trwania śledztwa – powiedział na początku. – Cały stan pogrążony jest w żałobie wraz z rodzinami, bliskimi i społecznością Gwardii Narodowej. Wirginia Zachodnia nigdy nie zapomni ich służby ani poświęcenia i będziemy domagać się pełnej odpowiedzialności za ten przerażający czyn – podkreślał Morrisey.
Po kilkudziesięciu minutach polityk przekazał w mediach społecznościowych, że „otrzymuje sprzeczne informacje na temat zdrowia dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej”. „Będziemy przekazywać aktualizacje, kiedy otrzymamy pełną informację” – zaznaczył
Osoba podejrzana o oddanie strzałów została zatrzymana i przetransportowana do aresztu – podaje agencja Reutera. Potwierdził to Departament Policji Metropolitalnej. „Jeden podejrzany jest w areszcie, a miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone” – przekazano.
Podejrzany został zatrzymany po tym, jak został postrzelony i obezwładniony przez innych członków Gwardii Narodowej. – Usłyszeli strzały i byli w stanie interweniować i obezwładnić podejrzanego, który został postrzelony na ziemi – powiedział Jeff Carroll, zastępca komendanta policji stanu Wirginia Zachodnia. – Wygląda na to, że to samotny strzelec, który podniósł broń palną i zaatakował członków Gwardii Narodowej – dodał. Zatrzymany ma być w stanie krytycznym.
Motyw działania mężczyzny nie został jeszcze ustalony, jednak burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser stwierdziła, że sprawca „wydawał się celować” w członków Gwardii Narodowej.
Jak przekazał urzędnik Białego Domu, rezydencja prezydenta Stanów Zjednoczonych została zamknięta. Ze względów bezpieczeństwa przez niespełna godzinę wstrzymane były także odloty z waszyngtońskiego lotniska im. Ronalda Reagana.
Po godz. 22.00 czasu polskiego Pentagon poinformował, że Donald Trump zwrócił się o wysłanie do Waszyngtonu 500 dodatkowych żołnierzy w celu wzmocnienia bezpieczeństwa w stolicy.
Czytaj więcej
Na ulicach Waszyngtonu, w pobliżu Białego Domu doszło w czwartek w nocy do strzelaniny, w wyniku której kilka osób zostało rannych a jedna zginęła...
Czy Donald Trump przebywał w Białym Domu podczas strzelaniny w Waszyngtonie?
Donald Trump przebywa obecnie na Florydzie, gdzie spędza Święto Dziękczynienia w Mar-a-Lago, zlokalizowanym w Palm Beach na Florydzie luksusowym klubie i ośrodku wypoczynkowym należącym do prezydenta USA.
Czytaj więcej
Na polu golfowym Donalda Trumpa doszło do strzelaniny. Kandydat republikanów na prezydenta został umieszczony przez agentów Secret Service w bezpie...
Amerykański przywódca został poinformowany o strzelaninie – przekazała w oświadczeniu rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.
Sytuacja jest monitorowana – przekazał Biały Dom w komunikacie. Na miejsce zdarzenia zareagowało wiele organów ścigania, w tym amerykańska agencja federalna U.S. Marshals, Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF) i FBI.
– Proszę, dołączcie do mnie w modlitwie za dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej, którzy zostali postrzeleni przed chwilą w Waszyngtonie. (Departament Bezpieczeństwa Krajowego red.) współpracujemy z lokalnymi organami ścigania w celu zebrania dodatkowych informacji – powiedziała w oświadczeniu Kristi Noem.
Donald Trump nazwał podejrzanego „zwierzęciem”. „Zapłaci za to”
Jeszcze przed pojawieniem się informacji o śmierci żołnierzy wydarzenie skomentował w mediach społecznościowych prezydent USA. „Zwierzę, które postrzeliło dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej – obaj są ciężko ranni i obecnie przebywający w dwóch oddzielnych szpitalach – również jest ciężko ranne, ale niezależnie od tego zapłaci bardzo wysoką cenę” – napisał Donald Trump w należącym do niego serwisie Truth Social. „Niech Bóg błogosławi naszą wielką Gwardię Narodową i całe nasze wojsko oraz organy ścigania. To naprawdę wspaniali ludzie. Ja, jako Prezydent Stanów Zjednoczonych i wszyscy związani z Biurem Prezydenta, jestem z wami!” – dodał.
Do sprawy odniósł się też wiceprezydent J.D. Vance. Przemawiając do żołnierzy w Teksasie – gdzie spędził dzień, wydając posiłki żołnierzom i ich rodzinom przed Świętem Dziękczynienia – powiedział: „Wciąż się wszystkiego uczymy. Nadal nie znamy motywu”. – To smutne przypomnienie, że żołnierze – niezależnie od tego, czy są w czynnej służbie rezerwowej, czy w Gwardii Narodowej – są mieczem i tarczą Stanów Zjednoczonych Ameryki – stwierdził. – Jako osoba, która codziennie przychodzi do pracy w tym budynku i wie, że wiele osób nosi mundur Armii Stanów Zjednoczonych, chciałbym im osobiście podziękować za to, co robią – dodał.
Sekretarz Obrony Pete Hegseth opublikował w serwisie X nagranie, na którym mówi o strzelaninie. Polityk nazwał incydent „tchórzliwym, nikczemnym aktem” i przekazał, że prezydent Trump poprosił go o wysłanie kolejnych 500 żołnierzy do Waszyngtonu. „To tylko wzmocni naszą determinację, by zapewnić bezpieczeństwo i piękno Waszyngtonu. Spadek przestępczości był historyczny, wzrost bezpieczeństwa również. Ale jeśli przestępcy chcą dopuszczać się takich rzeczy, przemocy wobec najlepszych obywateli Ameryki, nigdy się nie wycofamy” – powiedział.
Trump mówił, że Waszyngton jest „całkowicie bezpieczny”
We wtorek Donald Trump powiedział, że dzięki działaniom jego administracji Waszyngton, który był – zdaniem prezydenta USA – „jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Stanach Zjednoczonych” – obecnie uważany jest za „całkowicie bezpieczne miasto”. – Można przejść się dowolną ulicą w Waszyngtonie i wszystko będzie w porządku. I chcę podziękować Gwardii Narodowej. Chcę wam podziękować za pracę, którą tu wykonaliście – jest niesamowita – zaznaczył.
Jednostki amerykańskiej Gwardii Narodowej zaczęły pojawiać się na ulicach Waszyngtonu w sierpniu, dzień po tym, jak Donald Trump ogłosił stan wyjątkowy w tym mieście w związku z zalewającą je – według amerykańskiego prezydenta – falą przestępczości. Według najnowszych danych, w Waszyngtonie stacjonuje obecnie 2188 funkcjonariuszy Gwardii Narodowej.