Reklama

Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok

Sąd w Paryżu uznał 10 osób winnymi cyberprzemocy wobec pierwszej damy Francji Brigitte Macron. Ma to związek z rozpowszechnianymi w sieci nieprawdziwymi twierdzeniami na temat jej płci i orientacji seksualnej, wśród nich twierdzeń jakoby Pierwsza Dama Francji urodziła się jako mężczyzna.

Aktualizacja: 05.01.2026 14:56 Publikacja: 05.01.2026 12:11

Brigitte Macron

Brigitte Macron

Foto: Reuters/Gonzalo Fuentes

Sąd skazał wszystkich oskarżonych. W ramach kary orzeczono różne środki – od skierowań na szkolenia dotyczące cyberprzemocy aż po 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Sąd zwrócił uwagę na „szczególnie poniżające, obraźliwe i złośliwe” komentarze odnoszące się do fałszywych twierdzeń dotyczących rzekomej tożsamości transpłciowej i rzekomych przestępstw pedofilskich wymierzonych w Brigitte Macron.

Brigitte Macron nie pojawiła się na dwudniowym procesie w październiku. W niedzielę, w wywiadzie dla telewizji TF1, powiedziała, że wszczęła postępowanie prawne, aby „dać przykład” w walce z nękaniem.

Czytaj więcej

Francuzi nie chcą płacić Brigitte Macron

Hejt w internecie miał wpływ na całą rodzinę Macronów

Oskarżeni, ośmiu mężczyzn i dwie kobiety w wieku od 41 do 65 lat, odpowiadali za publikowanie „licznych złośliwych komentarzy”, fałszywie twierdzących, że żona prezydenta Emmanuela Macrona urodziła się jako mężczyzna, oraz za łączenie 24-letniej różnicy wieku między Brigitte a Emmanuelem Macronami z pedofilią. Niektóre z tych postów były wyświetlane dziesiątki tysięcy razy.

Reklama
Reklama

Córka Brigitte Macron, Tiphaine Auzière, w trakcie procesu stwierdziła „pogorszenie” życia matki od czasu, gdy nękanie nasiliło się w internecie. - Nie mogła ignorować okropnych rzeczy, które się o niej mówiło – powiedziała Auzière przed sądem. Dodała, że wpływ ten rozciągnął się na całą rodzinę, w tym wnuki Macrona.

Kim są skazani za nękanie Brigitte Macron? 

Jedna z oskarżonych to 51-letnia Delphine Jegousse, występująca pod pseudonimem Amandine Roy, przed sądem przedstawiająca się jako medium i publicystka, odegrała rolę w rozpowszechnieniu plotki po tym, jak w 2021 r. opublikowała na swoim kanale YouTube czterogodzinny film dotyczący Brigitte Macron. Została skazana na 6 miesięcy więzienia.

Czytaj więcej

Macron chce uratować świat przed fake newsem

Innym oskarżonym był 41-letni Aurélien Poirson-Atlan, znany w mediach społecznościowych jako Zoé Sagan. Jego konto na platformie X zostało zawieszone w 2024 r. po tym, jak jego nazwisko pojawiło się w kilku śledztwach sądowych. Poirson-Atlan został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Pozostali oskarżeni to m.in. urzędnik, nauczyciel i informatyk. Kilku z nich oświadczyło przed sądem, że ich komentarze miały charakter humorystyczny lub satyryczny i że nie rozumieją, dlaczego są ścigani.

Jean-Michel Trogneux to brat Brigitte Macron. Oskarżenia również w USA

Sprawa – jak przypomina agencja Associated Press – jest następstwem wieloletnich teorii spiskowych, fałszywie twierdzących, że Brigitte Macron urodziła się pod nazwiskiem Jean-Michel Trogneux, które w rzeczywistości jest imieniem jej brata. Macronowie wnieśli również w Stanach Zjednoczonych pozew o zniesławienie przeciwko konserwatywnej influencerce Candace Owens.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Emmanuel Macron przedstawi sądowi dowody, że jego żona jest kobietą

Macronowie, którzy są małżeństwem od 2007 r., poznali się w liceum, gdzie on był uczniem, a ona nauczycielką. Brigitte Macron, starsza od męża o 24 lata, nazywała się wtedy Brigitte Auzière i była mężatką, matką trójki dzieci.

48-letni Emmanuel Macron jest prezydentem Francji od 2017 r.

Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Przestępczość
Kolejny skandal korupcyjny wstrząśnie Ukrainą? NABU i SAP ujawniły proceder w Radzie Najwyższej
Przestępczość
Zamach w Australii. Ofiar mogło być znacznie więcej, ale bomby nie wybuchły
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama