Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego były prezydent Korei Południowej Yoon Suk-yeol był oskarżony o próbę rebelii?
- Jak sąd uzasadniał wyrok wobec byłego prezydenta?
- Jak konstytucja Korei Południowej definiuje akt rebelii?
Sąd w Seulu skazał Yoona za kierowniczą rolę w rebelii, która przybrała postać próby wprowadzenia stanu wojennego i skierowania wojska na teren parlamentu, by uniemożliwić zgromadzenie się w nim parlamentarzystów. W sprawie zapadł wyrok dożywocia, a więc kara łagodniejsza niż maksymalny wymiar kary przewidziany za takie przestępstwo, którego domagała się prokuratura.
Dlaczego były prezydent Korei Południowej Yoon Suk-yeol był oskarżony o wywołanie rebelii?
Wyrok zapadł 14 miesięcy po wydarzeniach z 3 grudnia 2024 roku. Yoon Suk-yeol, wówczas urzędujący prezydent Korei Południowej oświadczył, że ze względu na zagrożenie kraju ze strony Korei Północnej, w tym w wyniku działania w kraju sprzyjających Pjongjangowi, antypaństwowych sił, wprowadza stan wojenny. Stan wojenny obowiązywał jednak tylko kilka godzin – 190 parlamentarzystów zdołało dotrzeć do sali obrad Zgromadzenia Narodowego Korei Południowej (parlamentu) i jednogłośnie zagłosować za uchyleniem dekretu o stanie wojennym. Yoon Suk-yeol podporządkował się woli parlamentu.
Czytaj więcej
Zespół specjalnego prokuratora Cho Eun-suka, prowadzącego sprawę byłego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk-yeola domaga się dla niego kary śmierci.
– Trudno zaprzeczyć, że były prezydent Yoon (...) dążył do tego, by Zgromadzenie Narodowe nie mogło właściwie funkcjonować przez dłuższy czas, blokując i paraliżując działania Zgromadzenia Narodowego przez wysłanie żołnierzy mających zablokować dostęp do Zgromadzenia Narodowego i aresztować kluczowych polityków – orzekł sędzia Jee Kui-youn.
W czasie obowiązywania stanu wojennego praca parlamentu miała być zawieszona, podobnie jak funkcjonowanie partii politycznych. Zakazane miało być także organizowanie zgromadzeń publicznych.
Sąd podkreślił, że samo ogłoszenie stanu wojennego nie może stanowić aktu rebelii, ale w przypadku Yoona zarzut można utrzymać, ponieważ celem działania prezydenta było sparaliżowanie pracy organu konstytucyjnego (parlamentu)
– Uznajemy też, że (prezydent) wywołał zamieszki, wysyłając wojsko (do parlamentu) – dodał sędzia.
Konstytucja Korei Południowej definiuje rebelię jako działanie wymierzone w usunięcie władz państwowych w części lub całym kraju lub jako wywołanie zamieszek w celu naruszenia porządku konstytucyjnego.
Sąd podkreślił, że samo ogłoszenie stanu wojennego nie może stanowić aktu rebelii, ale w przypadku Yoona zarzut można utrzymać, ponieważ celem działania prezydenta było sparaliżowanie pracy organu konstytucyjnego (parlamentu). Sędzia dodał, że najbardziej obciążająca prezydenta jest decyzja o wysłaniu żołnierzy do parlamentu.
– Były prezydent Yoon zaplanował zbrodnię osobiście i odgrywał w niej wiodącą rolę, zaangażował w zbrodnię wiele osób – mówił też sędzia, wyjaśniając orzeczony wymiar kary.
Jako okoliczności łagodzące sędzia wskazał to, że w czasie obowiązywania stanu wojennego nie użyto siły na większą skalę, a ponadto prezydent był wcześniej niekarany, a funkcję publiczną pełnił przez kilka dekad.
Wyrok usłyszało też siedmiu innych oskarżonych, w tym były minister obrony Kim Yong-hyun, były komendant główny policji Cho Ji-ho, a także były komendant stołeczny policji Kim Bong-Sik. Pierwszego skazano na 30 lat więzienia, drugiego na 12, a trzeciego na 10 lat.
W grudniu 2024 roku Yoon Suk-yeol został zawieszony w pełnieniu funkcji prezydenta w ramach procedury impeachmentu i postawiony w stan oskarżenia. W styczniu 2025 roku Yoon został aresztowany – stając się pierwszym w historii kraju urzędującym prezydentem, który trafił do aresztu. Yoon Suk-yeol został ostatecznie usunięty z urzędu prezydenta decyzją Sądu Konstytucyjnego 4 kwietnia 2025 roku.
Wyrok w sprawie Yoona zapadł w tej samej sali sądowej, w której na śmierć skazano innego prezydenta Korei Południowej
Co ciekawe Yoon usłyszał wyrok w sprawie oskarżenia o rebelię w tej samej sali, w której były prezydent Chun Doo-hwan został skazany na śmierć w 1996 roku za rolę w zamachu stanu w 1979 roku, który wyniósł go do władzy. Wyroku jednak nie wykonano – w 1997 roku Chun został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Kim Young-sama, a kara śmierci została zamieniona na dożywotnie więzienie, po czym byłego prezydenta objęto amnestią „w imię pojednania narodowego”.