Reklama

Korea Południowa: Były prezydent zostanie skazany na śmierć? Chce tego prokuratura

Zespół specjalnego prokuratora Cho Eun-suka, prowadzącego sprawę byłego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk-yeola domaga się dla niego kary śmierci.

Publikacja: 13.01.2026 14:31

Yoon Suk-yeol

Yoon Suk-yeol

Foto: REUTERS

Yoon Suk-yeol, w związku z nieudaną próbą wprowadzenia w kraju stanu wojennego 3 grudnia 2024 roku, został usunięty z urzędu w ramach procedury impeachmentu i postawiony w stan oskarżenia w związku z zarzutem próby przeprowadzenia rebelii i zamachu stanu. Maksymalną karą przy takich zarzutach jest w Korei Południowej kara śmierci. 

Kara śmierci nie była wykonywana w Korei Południowej od 1997 roku

Mimo że kara śmierci nadal znajduje się w katalogu kar, które można orzekać w Korei Południowej, faktycznie od 1998 roku obowiązuje na nią moratorium. Ostatni raz karę śmierci wykonano w Korei Południowej w grudniu 1997 roku, gdy stracono 23 osoby. 

Dlaczego prokuratura domaga się kary śmierci dla byłego prezydenta Korei Południowej

Prokuratorzy zażądali dla byłego prezydenta kary śmierci uznając go przywódcą rebelii, której celem było utrzymanie się przy władzy przez przejęcie kontroli nad sądownictwem i władzą ustawodawczą. Żądanie kary śmierci pojawiło się w czasie ostatniej rozprawy w procesie Yoona, który toczył się przed sądem w Seulu. 

Śledczy uznali, że dowiedli istnienia planu, pochodzącego z października 2023 r., przygotowanego pod kierownictwem Yoona i byłego ministra obrony Kim Yong-hyuna. Plan miał na celu utrzymanie byłego już prezydenta u władzy. 

– Były prezydent ogłosił stan wyjątkowy w celu pozostania przy władzy przez dłuższy czas – mówił asystent specjalnego prokuratora Park Eok-su. – Natura przestępstwa jest poważna, ponieważ zmobilizował fizyczne zasoby, które powinny być wykorzystywane tylko w interesie wspólnoty narodowej – dodał. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Korea Płd.: W XXI wieku „zniknęło” niemal 58 proc. uczniów I klas szkół podstawowych

Wśród zarzutów stawianych Yoonowi było m.in. zmobilizowanie wojska i jednostek policyjnych do zablokowania parlamentarzystom dostępu do parlamentu, by uniemożliwić głosowanie nad dekretem w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. Miał też nakazać aresztowanie przewodniczącego parlamentu i liderów partyjnych. 

W styczniu 2025 roku Yoon został aresztowany – stając się pierwszym w historii kraju urzędującym prezydentem, który trafił do aresztu. 

Procedura impeachmentu prezydenta Korei Południowej

Procedura impeachmentu prezydenta Korei Południowej

Foto: PAP

– Były prezydent Yoon nie zastanowił się nad tym, w jaki sposób jego działania stanowią poważne naruszenie porządku konstytucyjnego i demokracji – mówił Park. – Największymi ofiarami były osoby, które broniły ich poświęcając się wobec dyktatury i autorytaryzmu – dodał. 

Prokuratura domaga się też dożywocia dla byłego ministra obrony. Z kolei dla byłego komendanta głównego policji Cho Ji-ho prokuratorzy żądają 20 lat więzienia, a dla byłego komendanta policji w Seulu Kim Bong-sika – 15 lat więzienia. 

Reklama
Reklama

Yoon twierdzi, że jest niewinny. Były prezydent przekonuje, że był uprawniony do wprowadzenia stanu wojennego jako głowa państwa. Prezydent mówi, że zrobił to, by zaalarmować opinię publiczną w związku z obstrukcją działań rządu prowadzoną przez opozycję. 

Wyrok w sprawie Yoona spodziewany jest w lutym. 

Stan wojenny wprowadzony przez Yoon Suk-yeola trwał kilka godzin

Yoon Suk-yeol został usunięty z urzędu prezydenta decyzją Sądu Konstytucyjnego 4 kwietnia 2025 roku, po wcześniejszym impeachmencie przeprowadzonym przez parlament. Wprowadzając w grudniu 2024 roku stan wojenny, powoływał się na zagrożenie ze strony Korei Północnej oraz sił w Korei Południowej, które sprzyjają Pjongjangowi. Stan wojenny obowiązywał jedynie kilka godzin, ponieważ parlament zdołał się zebrać i zagłosować jednogłośnie przeciwko dekretowi go wprowadzającemu. Krytycy Yoona przekonywali, że prezydent chciał wykorzystać stan wojenny, by rozprawić się z opozycją – w czasie jego obowiązywania zawieszone miało być funkcjonowanie parlamentu i partii politycznych.

Polityka
Mieści się w plecaku. Czy wywołuje syndrom hawański? Pentagon testuje tajemnicze urządzenie
Polityka
Pete Hegseth pozwany przez byłego astronautę. W tle wolność słowa
Polityka
Łotwa zwiększa dystans wobec Rosji. Rekordowe wydatki na obronę
Polityka
John Polga-Hecimovich: Wenezuela może się stać nowym Wietnamem
Polityka
Republikanin z Florydy przedstawił projekt ustawy. Grenlandia 51. stanem USA?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama