Informację taką przekazało południowokoreańskie Ministerstwo Edukacji. Gwałtownie spadająca liczba uczniów klas I to kolejny dowód na coraz trudniejszą sytuację demograficzną kraju, w którym dzietność w 2024 roku wynosiła zaledwie 0,75 (liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę w wieku produkcyjnym).
Korea Południowa społeczeństwem superstarzejącym się. Uczniowie „znikają” w błyskawicznym tempie
Rok wcześniej wskaźnik ten był jeszcze niższy i wynosił 0,72 (był wówczas najniższy na świecie). W Seulu dzietność w 2024 roku wynosiła jeszcze mniej (0,58). Tymczasem do utrzymania liczby mieszkańców kraju na stałym poziomie (bez wspierania się migracją) dzietność musi wynosić co najmniej 2,1. Od pięciu lat Korea Południowa notuje ujemny przyrost naturalny, co oznacza, że liczba urodzeń jest niższa niż liczba zgonów.
Tyle wynosiła dzietność w Korei Południowej w 2024 roku
Z opublikowanych na początku stycznia danych wynikało, że 21,21 proc. z 51,11 mln mieszkańców Korei Południowej stanowią obecnie osoby w wieku 65 lat i więcej, co kwalifikuje Koreę Południową do społeczeństw uważanych za superstarzejące się.
Teraz okazuje się, że liczba uczniów rozpoczynających naukę w I klasach szkoły podstawowej spadła poniżej 300 tysięcy o rok wcześniej, niż się spodziewano (pierwotne analizy wskazywały, że stanie się to w 2027 roku). Po aktualizacji danych resort edukacji Korei Południowej podał jednak, że dojdzie do tego już w tym roku – naukę w szkołach podstawowych rozpocznie w 2026 roku 298 178 dzieci.