W posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego oprócz prezydenta i jego ministrów, szefa Sztabu Generalnego, a także przedstawicieli rządu, wziął udział prezydent elekt Karol Nawrocki, który uczestniczył w posiedzeniu jako gość.
- Po to, aby pomóc nowemu prezydentowi wdrożyć się. Żeby już w tej chwili zbudował wiedzę w kwestiach, które już z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczpospolitej należą do najważniejszych – wyjaśnił zaproszenie Nawrockiego prezydent. Jak dodał ma nadzieję, że pomoże to prezydentowi elektowi „lepiej i sprawniej przejąć obowiązki głowy państwa”.
Andrzej Duda przypomina, że już w 2024 roku proponował podniesienie wydatków na obronność w NATO
Prezydent mówił, że dyskusja dotyczyła m.in. przygotowań do szczytu NATO, na który Andrzej Duda udaje się w przyszłym tygodniu. W czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego omówiona została agenda szczytu Sojuszu.
Andrzej Duda przypomniał, że na szczycie poruszona ma być m.in. kwestia wydatków na obronność w NATO, która jest „bardzo ważna dla Polski”. Przypomniał przy tym, że na początku 2024 roku to on zaproponował, aby państwa NATO wydawały na obronność co najmniej 3 proc. PKB. (obecnie co najmniej 2 proc. PKB).
Czytaj więcej
Nadal nie jest jasne czy Wołodymyr Zełenski weźmie osobiście udział w szczycie NATO w Hadze. Organizatorzy szczytu rozważają różne scenariusze, tak...
- Podniosłem wówczas tę sprawę w Białym Domu, w rozmowach z prezydentem Joe Bidenem, podniosłem tę sprawę w Kongresie – kontynuował dodając, że Biden podchodził do tej sprawy ostrożnie, a przedstawiciele polskiej klasy politycznej – sceptycznie.
- Podniosłem to formalnie teraz w formie listu do sekretarza generalnego NATO Marka Rutte proponując, by uczynić z tego punkt obrad – kontynuował Duda. Jak dodał Rutte przedstawił jeszcze dalej idącą propozycję - wydatków co najmniej 3,5 proc. PKB na obronność i co najmniej 1,5 proc. na szerzej rozumiane bezpieczeństwo. - My popieramy to, bo jako państwo problemu z tym nie mamy. W łonie NATO trwają dyskusje, bo nie wszystkim naszym partnerom te warunki odpowiadają - zaznaczył.
Prezydent przypomniał też o swojej propozycji, by do konstytucji RP wpisać obowiązek wydawania co najmniej 4 proc. PKB na obronność. Jak dodał wówczas ewentualne obniżanie tych wydatków wymagałoby szerokiego konsensusu, ponieważ zmiana konstytucji odbywa się większością 2/3 członków parlamentu.
W naszym interesie jest, aby Ukraina była częścią wielkiej wspólnoty Zachodu
- Arsenał nie tylko trzeba stworzyć, ale trzeba go jeszcze utrzymać, a to będzie kosztowało – uzasadniał swoją propozycję prezydent.
Andrzej Duda o Ukrainie: Wojna musi zakończyć się sprawiedliwym pokojem
- Jeśli chodzi o Ukrainę dzisiaj na scenie politycznej stanowisko jest jednoznaczne – popieramy aspiracje euroatlantyckie Ukrainy. Tu strona rządowa i ja mówimy jednym głosem i na pewno zasygnalizujemy naszą pozycję na szczycie NATO. W naszym interesie jest, aby Ukraina była częścią wielkiej wspólnoty Zachodu – kontynuował prezydent.
- Wspieramy wysiłki, zmierzające do zakończenia wojny na Ukrainie ale chcielibyśmy, aby ta wojna zakończyła się sprawiedliwym pokojem – dodał. Jak mówił pokój taki musi zapewnić, że „suwerenna, niepodległa Ukraina będzie sama o sobie decydowała” oraz „że będzie to pokój, który będzie gwarantował, że Rosja więcej nigdy nikogo nie zaatakuje”.