Mastalerek był pytany o wtorkowe posiedzenie Rady Gabinetowej i o to, czy rzeczywiście było tak, że prezydent Andrzej Duda chciał w jego trakcie rozmawiać o CPK i elektrowni atomowej, a tymczasem Donald Tusk przedstawiał mu informacje o inwigilacji polityków przez służby systemem Pegasus.
Marcin Mastalerek: Mam propozycję dla Donalda Tuska ws. CPK
- Były wczoraj dwie części: pierwsza otwarta dla mediów, druga zamknięta. Prezydent miał rację, że zamknął drugą część, była ona klauzulowana, dlatego że wyglądały one zupełnie inaczej. Wtedy gdy były kamery Tusk opowiadał o Pegasusie, ale na szczęście, gdy kamery zostały wyproszone, wówczas była merytoryczna rozmowa — relacjonował Mastalerek.
Czytaj więcej
Jeśli Rada Gabinetowa miała być okazją do poprawy relacji między rządem Donalda Tuska a prezydentem Andrzejem Dudą, to – mówiąc eufemistycznie – ok...
- Prezydent zorganizował tę Radę Gabinetową tylko i wyłącznie po to, by te inwestycje powstały. Ja mam taką propozycję - jeśli Donald Tusk chce, to to lotnisko, CPK, może nawet nosić imię Pegasusa, byle ono powstało. Dla prezydenta liczy się tylko i wyłącznie cel — dodał.
CPK
Na uwagę, że Marcin Horała, były pełnomocnik ds. budowy CPK, proponował, żeby CPK nosiło imię Donalda Tuska Marcin Mastalerek odparł, że "to już chyba przesada".
Marcin Mastalerek o Radzie Gabinetowej: Prezydent Andrzej Duda osiągnął swój cel
A co usłyszał prezydent w czasie Rady Gabinetowej?
Ja mam taką propozycję - jeśli Donald Tusk chce, to to lotnisko, CPK, może nawet nosić imię Pegasusa, byle ono powstało
- Było to posiedzenie klauzulowane — zastrzegł Mastalerek. - Donald Tusk o Pegasusie rozmawiał tylko przy mediach. Później nie było mowy o Pegasusie. Była rozmowa między prezydentem i premierem oraz poszczególnymi ministrami na temat atomu, na temat CPK, na temat zbrojeń i była to rozmowa merytoryczna — podkreślił szef gabinetu prezydenta.
Największe lotniska w Europie
- Prezydent osiągnął swój cel — dodał. - Cel długoterminowy jest taki, aby te strategiczne inwestycje powstały. A cel tej Rady Gabinetowej był taki, aby oddzielić to, co politycy koalicji rządowej mówią w mediach, a mają różne zdania, od tego co mówi się na oficjalnych spotkaniach. Prezydent chciał uzyskać takie przekonanie, deklaracje rządu, że te inwestycje będą kontynuowane — dodał.
Marcin Mastalerek: Koalicję rządzącą można przymusić do realizacji CPK
A czy Mastalerek jest pewien że CPK powstanie?
- Bardzo bym tego chciał. Gdyby poprzednia władza wygrała wybory w taki sposób, żeby mogła rządzić mógłbym powiedzieć: tak, na 100 proc. powstanie. Teraz mogę powiedzieć, że prezydent będzie robił wszystko, aby powstał - odpowiedział.
- Padła deklaracja, że jest to inwestycja, którą chcą oni robić i audyt pokaże, w jakim zakresie. Dlatego prezydent Andrzej Duda będzie odwiedzał miejsca, w których inwestycje są realizowane — dodał. - Będzie miał zarówno spotkania otwarte i zamknięte, dlatego, że mamy takie przekonanie, że polityków koalicji rządzącej będzie można, kolokwialnie mówiąc, przymusić do realizacji CPK jeśli będzie społeczne poparcie — przekonywał.
Mastalerek zapowiedział też, że jesienią prezydent Andrzej Duda zwoła kolejną Radę Gabinetową w sprawie realizowanych przez rząd inwestycji.
Szefa gabinetu Andrzeja Dudy spytano też dlaczego — jego zdaniem — premierowi Donaldowi Tuskowi zależy na chaosie.
- Premier Donald Tusk w kampanii wyborczej ogłosił 100 konkretów. 21 czy 22 marca mija 100 dni. I będzie szybka weryfikacja. Już dziś wiemy, znając Donalda Tuska od wielu lat, że zrobi wszystko, aby o tych 100 konkretach nie rozmawiać, o ich rozliczeniu — odparł. - Myślę, że wygodniej premierowi Tuskowi będzie rozmawiać o tematach zastępczych, o tym że jest chaos, o tym że TK, czy TVP - dodał.
- Natomiast prezydent będzie działał w drugą stronę. Nie ma dla prezydenta ważniejszych tematów niż realizacja inwestycji strategicznych — podkreślił.
A jak Mastalerek określiłby relacje prezydenta z premierem?
- To współpraca dwóch polityków mających inne poglądy, inne spojrzenie na Polskę. Konstytucja określa współdziałanie między prezydentem a premierem. Sam byłem wielokrotnie świadkiem jak panowie rozmawiali o sprawach bezpieczeństwa, sprawach zagranicznych. Gdy mieliśmy incydent z ruską rakietą okazało się, że można rozmawiać - odparł.