Trzęśli amerykańską polityką, potem ruch MAGA zepchnął ich w cień. Wracają
Wydawało się, że wraz z chaotycznym wycofaniem się amerykańskich wojsk z Afganistanu w 2021 r., neokonserwatyzm jako siła napędowa polityki zagranicznej USA – widzący Stany w roli światowego policjanta i stróża demokracji – poniósł klęskę. Aż nagle pomocną dłoń wyciągnął do niego ktoś, po kim najmniej by się tego spodziewano.
Gdy armia USA w chaosie opuszczała Afganistan, wydawało się, że neokonserwatyści tracą wpływ na amerykańską politykę zagraniczną. Na zdjęciu ewakuacja żołnierzy 82. dywizji powietrzno-desantowej, lotnisko w Kabulu, 30 września 2021 r.
"Musisz iść na wojnę z prezydentem, którego masz. Jeśli naprawdę uważasz, że Iran nie może zdobyć broni atomowej, to w końcu mamy szansę, aby dokończyć robotę” – przyznał niedawno na łamach „The New York Times” Bill Kristol, jeden z ojców założycieli współczesnego neokonserwatyzmu. Zaraz dodał: „W ostatnich latach nie wspierałem działań Benjamina Netanjahu. Ale wspieram izraelski atak na irański program nuklearny. Nie byłem i nie zamierzam być zwolennikiem Donalda Trumpa. Ale życzę prezydentowi i jego administracji sukcesów w tym kryzysie”.
Pozostało jeszcze 96% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.