Reklama

„Najdalsza Polska. Szczecin 1945-1950”: Miasto jako pole gry

Choć w Szczecinie zaangażowanych regionalistów nie brakuje, to obszerną i przystępną pracę o ich mieście stworzył w końcu gdańszczanin Piotr Semka.
„Najdalsza Polska. Szczecin 1945-1950”: Miasto jako pole gry

Foto: mat.pras.

Szczecin nie istnieje” – głosi powtarzany do znudzenia mem. Spore, ale leżące na peryferiach miasto ma w Polsce pozycję outsidera. Jest daleko od głównych tras, od obiegu intelektualnych mód, od trajektorii grup, środowisk i elit. Jednocześnie jest miejscem pełnym twórczej oryginalności, zielonym, położonym w otoczeniu niezwykłej przyrody, łączącym monumentalną, klasycystyczną architekturę z czasów niemieckich z powojennym „piastowskim” patosem. Historia Szczecina zasługuje na hollywoodzki film – i mógłby to być western. A lata tużpowojenne, kiedy nie było do końca wiadomo, czy Szczecin będzie jeszcze polski i trzeba było przejąć i odbudować zrujnowane miasto – są szczególnie porywające.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama