Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki odsetek Polaków uważa USA pod rządami Donalda Trumpa za wiarygodnego sojusznika?
- Dlaczego USA, w nowej strategii bezpieczeństwa, wyrażają wątpliwości co do wiarygodności europejskich sojuszników?
- Jakie oczekiwania dotyczące zdolności obronnych NATO wyraził Pentagon wobec Europy?
Pod koniec ubiegłego tygodnia Biały Dom opublikował nową strategię bezpieczeństwa narodowego. Dokument ten wywołał konsternację w Europie, ponieważ Stary Kontynent został w nim opisany jako część świata, która „ma głębsze problemy”, wśród których wymienione zostały nie tylko zbyt małe wydatki na obronność (te Trump zarzucał amerykańskim sojusznikom już w czasie swojej pierwszej kadencji w Białym Domu), ale też „stagnacja gospodarcza” oraz nadmierna biurokracja i regulacje.
W strategii bezpieczeństwa narodowego USA pojawia się wątpliwość, czy kraje Europy pozostaną wiarygodnymi sojusznikami
W dokumencie czytamy, że Europie grozi „cywilizacyjne zanikanie” spowodowane m.in. działaniami podejmowanymi przez Unię Europejską i inne organizacje ponadnarodowe oraz w wyniku polityki migracyjnej. Strategia bezpieczeństwa USA wskazuje też na „cenzurowanie wolności słowa i dławienie opozycji politycznej, pikowanie liczby urodzeń i utratę narodowej tożsamości (...)” przez państwa Europy.
Ze strategii bezpieczeństwa narodowego USA wynika, że Amerykanie mają wątpliwości, czy – w wyniku zmian zachodzących w Europie – europejskie państwa będą miały gospodarki i armie na tyle silne, by pozostać „wiarygodnymi sojusznikami USA”. W innej części dokumentu czytamy, że w perspektywie kilku dekad niektórzy członkowie NATO staną się „nieeuropejskimi państwami” (to aluzja do przekształcania struktury etnicznej ze względu na migrację), co „stawia otwarte pytanie, czy będą postrzegać ich miejsce w świecie lub ich sojusz z USA tak samo, jak ci, którzy podpisali kartę NATO (Traktat Północnoatlantycki – red.)”.