Reklama

Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty

Na stacji kolejowej w Puławach (Lubelskie) policja zatrzymała 25-letniego obywatela Mołdawii. Mężczyzna uruchomił hamulec ręczny w wagonie towarowym pociągu relacji Szczecin-Dorohusk. Po sprawdzeniu okazało się, że miał przy sobie m.in. dokumenty w języku rosyjskim. W składzie pociągu były cysterny z ropą.
Obywatel Mołdawii został zatrzymany w Puławach po zatrzymaniu pociągu towarowego do Dorohuska

Obywatel Mołdawii został zatrzymany w Puławach po zatrzymaniu pociągu towarowego do Dorohuska

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania podjęły polskie służby po incydencie z zatrzymaniem pociągu towarowego?
  • Jakie inne akty dywersji na kolei miały miejsce w Polsce?
  • Czym jest wojna hybrydowa?

Do podejrzanego zdarzenia doszło w poniedziałek po południu. – Pociąg towarowy, przy którym kręcił się ten mężczyzna, został sprawdzony, nie znaleziono materiałów niebezpiecznych – powiedział w rozmowie z PAP podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.

Po zatrzymaniu i sprawdzeniu przez policję okazało się, że mężczyzna miał przy sobie dokumenty w języku rosyjskim. Znaleziono przy nim również torbę, w której były telefony komórkowe, sprzęt elektroniczny, karty SIM, powerbank.

O zdarzeniu powiadomiono Prokuraturę Krajową, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Śledcze Policji. Trwają czynności na miejscu zdarzenia. W składzie pociągu były cysterny z ropą. Policjanci, którzy podjęli interwencję, pełnili służbę w ramach operacji TOR wspólnie z żołnierzem WOT oraz funkcjonariuszem Straży Ochrony Kolei.

Reklama
Reklama

Akty dywersji na kolei w listopadzie 2025 r.

To nie pierwszy niepokojący incydent na kolei w ostatnim czasie. W listopadzie 2025 r., na odcinku między Lublinem a Warszawą, doszło do dwóch aktów dywersji. W miejscowości Mika eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej. Po tych wydarzeniach premier Donald Tusk poinformował w Sejmie, że osobami odpowiedzialnymi za dywersję na kolei byli obywatele Ukrainy współpracujący z Rosją. – Władzom rosyjskim zależy nie tylko na bezpośrednim efekcie tego typu akcji, ale także na konsekwencjach społecznych i politycznych, to jest na dezorganizacji, chaosie, panice, spekulacjach, niepewności – mówił premier.

Po tych wydarzeniach podjęto decyzję, że w patrolowaniu linii kolejowych we wschodniej Polsce funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei mają wesprzeć Wojska Obrony Terytorialnej. Premier Donald Tusk podpisał zarządzenie o wprowadzeniu trzeciego stopnia alarmowego CHARLIE na określonych liniach kolejowych.

Trwa rosyjska wojna hybrydowa przeciwko Polsce

Zdaniem wielu ekspertów przypadki takie jak te na kolei mogą być uznane za element wojny hybrydowej. Definicja „wojny hybrydowej” mówi o łączeniu działań konwencjonalnych, nieregularnych, cybernetycznych, a także działań z zakresu terroryzmu i przestępczości oraz zmierzających do destabilizacji politycznej. W przypadku takich działań prowadzonych przeciw Polsce więcej tropów prowadzi do Rosji. 

Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, wyznaczenie jednego momentu, w którym rozpoczęły się działania hybrydowe może być trudne. Na przestrzeni ostatnich lat widać jednak wzrost liczby niepokojących wydarzeń. Przykłady? W marcu 2023 r. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali sześć osób, które miały prowadzić na zlecenie rosyjskich służb działania dywersyjne w Polsce. Do zatrzymań doszło po odkryciu ukrytych kamer rejestrujących ruch na torach na ważnych trasach i węzłach kolejowych.

12 maja 2024 r. spłonęła hala targowa przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie. Śledczy ustalili, że pożar był wynikiem podpalenia dokonanego na zlecenie wywiadu Federacji Rosyjskiej.

Kilka tygodni później, w lipcu 2024 r., w paczkach przewożonych przez firmy kurierskie służby znalazły materiały wybuchowe. Jedna z przesyłek eksplodowała w Polsce.

Reklama
Reklama

Z kolei w nocy z 2 na 3 września 2025 r. w tajemniczych okolicznościach na trasie 141 na szlaku kolejowym Katowice – Katowice Ligota „ujawniono pusty wagon-węglarkę, który w nieustalonych okolicznościach został odłączony od składu relacji Dąbrowa Górnicza – KWK Szczygłowice”. „Rzeczpospolita” ustaliła wtedy, że pociąg, od którego odczepiono wagon, należał do spółki Kolprem, świadczącej usługi kolejowe dla koncernu ArcelorMittal Poland, potentata branży stalowej i największej koksowni w Europie, której zakład produkcyjny mieści się w Dąbrowie Górniczej.

Przestępczość
Krótka historia rosyjskiej dywersji w Polsce po 24 lutego 2022 roku
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Wojsko
Polskie sądy skazały ochotników walczących z Rosją w Ukrainie. „To hańba dla parlamentu”
Polityka
Ameryka wyciąga rękę do Europy. Co Marco Rubio powiedział w Monachium?
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama