Tak uznał w piątek Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w sprawie o bezczynność szefa Kancelarii Prezydenta RP w kwestii udostępnienia informacji publicznej.
Czy Kancelaria Prezydenta RP może odmówić informacji o ułaskawieniu?
Spór zaczął się na początku 2024 r., gdy za pośrednictwem skrzynki na platformie ePUAP do kancelarii głowy państwa wpłynął wniosek o udostępnienie informacji publicznej. A konkretnie chodziło o postanowienia prezydenta RP z listopada 2015 r. oraz stycznia 2023 r. o akcie łaski dla dwóch posłów.
Czytaj więcej
Prawo łaski (ułaskawienie) polega na darowaniu lub złagodzeniu osobie prawomocnie skazanej za popełnienie przestępstwa lub wykroczenia wyrokiem sąd...
Szef Kancelarii udostępnienia żądanych dokumentów jednak odmówił. Wskazał, że postępowanie o prawo łaski ma szczególny charakter. Dotyczy indywidualnej sprawy osoby prywatnej, a ponadto ma związek z prerogatywami prezydenta RP. Jawność tego postępowania, zarówno na etapie czynności sądowych i prokuratorskich, jak i przed prezydentem RP, jest ograniczona nawet w stosunku do jego stron. Dlatego Kancelaria Prezydenta RP nie jest uprawniona do udzielania informacji na temat toczących się i zakończonych postępowań o ułaskawienie, zwłaszcza udostępnienia treści postanowień o zastosowaniu prawa łaski. Urzędnicy głowy państwa odesłali wnioskodawcę do oficjalnej strony internetowej, tłumacząc, że tam publikowane są komunikaty prasowe, które realizują społeczną potrzebę informacji w zakresie stosowania prawa łaski.
Ta argumentacja nie przekonała wnioskodawcy. Zaskarżył odmowę, a szefowi Kancelarii Prezydenta RP zarzucił bezczynność. Przede wszystkim przekonywał, że informacje, o których udostępnienie się zwrócił, stanowią przedmiot konstytucyjnego uprawnienia. A to dlatego, że stanowią informacje o działalności m.in. organów władzy publicznej czy osób pełniących funkcje publiczne w zakresie, w jakim wykonują zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
Czy akt łaski prezydenta RP to informacja publiczna?
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie uwzględnił skargę mężczyzny. Zobowiązał szefa Kancelarii Prezydenta RP do rozpoznania jego wniosku, choć zastrzegł, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. WSA doszedł bowiem do przekonania, że żądane przez skarżącego postanowienia są dokumentami urzędowymi i nie ma dostępu do ich treści w żadnym innym trybie, jak tylko ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Czytaj więcej
Ustawa o dostępie do informacji publicznej musi lepiej wyważyć jawność życia społecznego i prawo do prywatności osób, których dane znajdują się w d...
Zupełnie inaczej do sprawy podszedł jednak NSA. Skasował korzystny dla wnioskodawcy wyrok WSA, a jego skargę ostatecznie oddalił. A powodem było to, że w ocenie NSA postanowienia prezydenta RP o zastosowaniu prawa łaski nie są informacjami publicznymi. A prezydent RP w zakresie stosowania prawa łaski nie jest organem władzy publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. NSA podkreślił m.in., że sporne postanowienie o zastosowaniu prawa łaski jako indywidualny akt urzędowy głowy państwa o charakterze prerogatywy nie ma charakteru administracyjnoprawnego. Nie należy do sfery działalności administracji publicznej w znaczeniu funkcjonalnym.
Jak podkreślał sędzia NSA Sławomir Wojciechowski, prawo do stosowania prawa łaski jest konstytucyjnie uprawnieniem osobistym prezydenta. Powinno być zatem wykonywane bezpośrednio przez głowę państwa. Nie jest w tym zakresie możliwe jego przekazywanie do wykonania innemu podmiotowi, w tym również osobom zatrudnionym w Kancelarii Prezydenta RP, bez względu na ich rangę. Decyzję o zastosowaniu prawa łaski prezydent podejmuje samodzielnie. To zaś oznacza, że przesądzenie o jej ostatecznym kształcie, ułaskawieniu lub odmowie zastosowania tego prawa, podejmuje na zasadzie autonomii głowa państwa. Samodzielność prezydenta RP w sferze decydowania o zastosowaniu łaski pogłębiona jest również jednoosobowym charakterem urzędu prezydenckiego i takim też sposobem rozstrzygania spraw powierzonych jego jurysdykcji. W konsekwencji NSA uznał, że sporne postanowienia nie podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wyrok jest prawomocny.
Sygnatura akt: III OSK 2287/24