Już 118 tys. firm, które straciły na epidemii koronawirusa, otrzymało subwencje z Polskiego Funduszu Rozwoju. Prawie 25 mld zł.

– Pomoc z tarczy finansowej bardzo szybko trafia do potrzebujących – mówi Jakub Bińkowski ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Przy wypełnianiu wniosków pojawia się jednak sporo problemów, także podatkowych.

PFR odniósł się do najczęstszych wątpliwości przedsiębiorców. Przykładowo tych, którzy są zwolnieni z VAT, np. prowadzących działalność lekarzy czy pielęgniarek. O ich kłopotach pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" z 14 maja. Wskazywaliśmy, że zostali wykluczeni z programu wsparcia, gdyż miernikiem spadku obrotów są deklaracje VAT.

Czytaj także: Tarcza antykryzysowa: podatek od subwencji dopiero po umorzeniu

Jak rozwiązać ten problem? PFR uznał, że spadek sprzedaży w tych firmach będzie ustalany na podstawie oświadczenia złożonego we wniosku o subwencję. Podobnie ma być u przedsiębiorców rozliczających się metodą kasową.

PFR odpowiedział także na pytanie o zaliczki. Jego zdaniem we wniosku o przyznanie subwencji należy wskazać obrót taki jak w deklaracji VAT, czyli z uwzględnieniem zaliczek.

O wsparcie pytają też firmy płacące VAT kwartalnie. W „Rzeczpospolitej" z 8 maja br. pisaliśmy, że mogą dostać subwencję ze sporym opóźnieniem, ponieważ spadek obrotów wykażą dopiero w deklaracji składanej za II kwartał, czyli w lipcu. PFR wyjaśnił, że ich wnioski będą weryfikowane na podstawie VAT-owskich Jednolitych Plików Kontrolnych. Są one wysyłane fiskusowi co miesiąc.

PFR uspokaja też firmy, które już złożyły VAT-owską deklarację, ale nie zapłaciły jeszcze podatku. – VAT nie musi być uregulowany przed złożeniem wniosku – czytamy w wyjaśnieniach.

Autopromocja
Real Estate Impactor

Gala wręczenia nagród liderom w branży nieruchomości

ZOBACZ RELACJĘ

Na co można wydać pieniądze z subwencji? Z wyjaśnień PFR wynika, że na potrzeby działalności, np. wynagrodzenia pracowników, czynsz za wynajem czy zakupy towarów.

Wydatki na działalność

Tu jednak pojawia się problem nurtujący wielu księgowych. Czy takie wydatki można zaliczyć do podatkowych kosztów? Zapytaliśmy fiskusa.

– Ciągle nie mamy ostatecznego stanowiska w sprawie rozliczenia wydatków sfinansowanych subwencją z tarczy finansowej – tak od paru dni odpowiada Krajowa Informacja Skarbowa. Nad rozwiązaniem kosztowego dylematu ciągle też myśli Ministerstwo Finansów.

Bardziej zdecydowani są doradcy podatkowi.

– Jeśli wydatki są związane z działalnością, można je rozliczyć w kosztach PIT/CIT – mówi Bartosz Sankiewicz, doradca podatkowy, partner w NGL Legal.

– Nie ma podstaw, żeby wyłączać wydatki z kosztów. Nawet jeśli część subwencji zostanie umorzona – potwierdza Małgorzata Piszczek, doradca podatkowy w spółce doradztwa podatkowego M. Piszczek.

Rozliczenie kosztów dałoby firmom dodatkową korzyść: mogłyby zmniejszyć swój podatek. Eksperci podkreślają jednak, że dużo zależy od tego, czy opodatkowana jest sama subwencja. A ta kwestia też ciągle nie jest rozstrzygnięta. Fiskus milczy, jedyny konkret to odpowiedź PFR, którą opisywaliśmy 12 maja. Wynika z niej, że subwencję należy rozliczyć jak pożyczkę. Przedsiębiorca nie musi wykazywać przychodu w momencie jej otrzymania, dopiero po umorzeniu.

Potrzebna decyzja

– Oczywiście przy takim scenariuszu wydatki z subwencji mogą być kosztem PIT/CIT. Jeśli jednak Ministerstwo Finansów rozstrzygnie, że przychód nie powstaje ani w momencie jej otrzymania, ani umorzenia, albo zwolni ją z podatku, jest ryzyko, że trzeba będzie skorygować koszty – podkreśla Bartosz Sankiewicz.

– Firmy będą miały wtedy duży problem z wyodrębnieniem wydatków finansowanych subwencją – dodaje Małgorzata Piszczek.

Eksperci podkreślają, że resort finansów powinien jak najszybciej określić zasady opodatkowania. Firmy muszą bowiem księgować wydatki na bieżąco, a błędy mogą spowodować spore problemy.

Filip Badziak szef praktyki bankowości i finansów w Crido Legal J. Ziółek i Wspólnicy

Subwencje z Polskiego Funduszu Rozwoju płyną szerokim strumieniem, ciągle jednak część przedsiębiorstw ma problemy z prawidłowym wypełnieniem wniosku. Przyczyn jest kilka, przede wszystkim niedoskonałość procedury, a także automatyzm systemów bankowych, które przetwarzają wnioski. PFR rozwiązuje te problemy, często też jednak zmienia zdanie. Przykładowo w sprawie uwzględniania we wniosku podmiotów powiązanych, przez co wiele firm podało dane niezgodne z rzeczywistością. Co ważne, można już odwołać się od decyzji przyznającej mniejszą kwotę niż wnioskowana. Od 28 maja ma być też wprowadzona możliwość kontaktu z PFR przez system bankowy w celu złożenia indywidualnych wyjaśnień. To może się okazać najważniejsze dla przedsiębiorstw, które przez pewne ograniczenia systemu nie dostawały subwencji.