Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną podatnika, który spierał się z fiskusem o skutki sprzedaży mieszkania spadkowego.
Sytuacja w jakiej znalazł się podatnik nie była typowa. Po zmarłej w kwietniu 2015 r. matce odziedziczył udział w połowie mieszkania spółdzielczego i przynależnego do niego miejsca postojowego. Szkopuł w tym, że prawie od razu musiał jej sprzedać. Spadkodawczyni przed śmiercią podpisała bowiem umowę przedwstępną sprzedaży w formie aktu notarialnego. Dostała sporą zaliczkę, a umowa właściwa miała być sfinalizowana przed upływem 5 lat licząc od końca roku nabycia. Ponieważ w takim przypadku w grę wchodzi PIT od sprzedaży, zmarła musiałaby rozliczyć się z fiskusem.