Jest pierwsza interpretacja potwierdzająca, że sprzedaż wirtualnej waluty może być uznana za zwolnioną z VAT usługę finansową. Do tej pory fiskus twierdził, że bitcoiny trzeba opodatkować. Zmienił zdanie po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Bitcoiny to internetowa kryptowaluta – system wirtualnych punktów, coraz częściej akceptowanych jako środek płatniczy w transakcjach online (i nie tylko). Przepisy nic nie mówią o tym, jak je rozliczyć podatkowo. A fiskus nierzadko ma inne zdanie niż osoby, które obracają e-walutą.

Tak też było długo w sprawie VAT. Przykładowo, Izba Skarbowa w Łodzi uznała, że skoro bitcoiny nie są uznawane za prawny środek płatniczy, to ich sprzedaży nie można zaliczyć do usług finansowych zwolnionych z podatku. Artykuł 43 ust. 1 pkt 7 ustawy o VAT wymienia bowiem transakcje dotyczące walut, banknotów i monet używanych jako prawny środek płatniczy. Obrót bitcoinami należy więc opodatkować 23-proc. VAT (interpretacja nr IPTPP2/443-52/14-6/IR).

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości

Kwestią rozliczeń wirtualnej waluty zajął się też Trybunał Sprawiedliwości UE. W szwedzkiej sprawie uznał, że wymiana bitcoinów na zwykłą walutę (i odwrotnie) to usługa zwolniona z VAT na podstawie art. 135 ust. 1 lit. e) dyrektywy 2006/112/WE. Trybunał podkreślił, że transakcje dotyczące walut nietradycyjnych, czyli innych niż pieniądze, o ile waluty te zostały zaakceptowane przez strony transakcji jako alternatywny wobec prawnych środek płatniczy, stanowią transakcje finansowe. Wykładnia przepisu o zwolnieniu ograniczająca je tylko do walut tradycyjnych byłaby niezgodna z jego celem (sygn. C-264/14).

Tak jak legalne pieniądze

Czy stanowisko Trybunału zmieni podejście polskiego fiskusa? Wygląda na to, że tak. Warszawska Izba Skarbowa w interpretacji sprzed dwóch tygodni podkreśliła, że jednostki bitcoin mogą być – za akceptacją stron transakcji – uznawane za środek płatniczy podobny do prawnie uznawanych walut. Tym samym ich sprzedaż może być zwolniona z podatku (interpretacja nr IPPP3/4512-1005/15-2/RD).

Warto wspomnieć, że wątpliwości są też przy rozliczaniu bitcoinów dla celów PIT. Niedawno opisywaliśmy sprawę, w której skarbówka nie zgodziła się na zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów z obrotu e-walutą wydatku na komputer o wysokiej mocy obliczeniowej. Nie pomógł argument internauty, że kupił go do wykupywania bitcoinów. Zdaniem fiskusa wydatek tego rodzaju nie spełnia kryterium celowości, o którym mowa w art. 22 ust. 1 ustawy o PIT. To stanowisko potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (sygn. I SA/Gd 1551/15).

Opinia dla „Rz"

Rafał Bartosik, radca prawny w kancelarii Czarnik i Wspólnicy

Handel bitcoinami w Polsce rozwija się na szerszą skalę już od dwóch, trzech lat i dobrze, że skarbówka w końcu uznała, iż powinny być rozliczane tak jak legalne środki płatnicze. Dzięki temu sprzedaż bitcoinów może być zwolniona z VAT, tak jak zwykła sprzedaż waluty np. w kantorze. Ta konkluzja powinna też dotyczyć innych rodzajów kryptowaluty, które są wykorzystywane w internecie. Ze względu na dynamikę rozwoju tego typu instrumentów płatniczych uważam, że nie jest potrzebne wprowadzanie do ustaw podatkowych szczegółowych regulacji w tej sprawie. Wystarczy elastyczna, uwzględniająca potrzeby i możliwości podatników wykładnia (taka jak w opisanej interpretacji IS w Warszawie) już obowiązujących przepisów.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ