Reklama

Donald Tusk na prezydenta? - pisze Piotr Gursztyn

Niewykluczone, że w następnych wyborach prezydenckich kandydatem Platformy nie będzie Bronisław Komorowski, ale Donald Tusk – uważa publicysta "Rzeczpospolitej"
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

W zgiełku wojny kaczystów z ziobrystami, patrząc jednocześnie na pacyfikację Grzegorza Schetyny, zapominamy o relacjach między premierem i prezydentem. Inauguracyjna sejmowa mowa Bronisława Komorowskiego sprawiła, że wróciło przekonanie o pokoju między dużym a małym pałacem.

– Słowa pana prezydenta zapadły mi głęboko w pamięć – mówił o orędziu głowy państwa Donald Tusk. To był wstęp do dalszych zdań o potrzebie reform, wyzwaniach, zadaniach i innych podobnych rzeczach, o których się mówi w takich sytuacjach. Wypowiedział je z kamienną twarzą, a przynajmniej kilku polityków PO zaczęło mieć w tym momencie wątpliwości, czy Tusk dziękuje Komorowskiemu, czy też zapowiada odwet za zbyt aktywną postawę prezydenta w pierwsze powyborcze dni.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama