Reklama

W serialu „Heweliusz” nie ma ani jednej fałszywej nuty

„Heweliusz” jest serialem znakomicie zrealizowanym wizualnie i inteligentnie łączącym najważniejsze wątki tajemnicy największej powojennej katastrofy polskiej żeglugi, która pochłonęła 56 ofiar.
„Heweliusz”, reż. Jan Holoubek, dystr. Netflix

„Heweliusz”, reż. Jan Holoubek, dystr. Netflix

Foto: „Heweliusz”, reż. Jan Holoubek, dystr. Netflix

„Heweliusz” zapewne wywoła spór o przyczyny katastrofy z 14 stycznia 1993 r., która do dziś nie została w pełni wyjaśniona. Ja po seansie, ale też po przeczytaniu świetnego reportażu „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku” Adama Zadwornego, uważam, że przede wszystkim zawiniło dysfunkcyjne państwo polskie okresu transformacji ustrojowej. Choć katastrofa smoleńska w 2010 r. dowiodła, że przestrzeganie procedur nie tylko na początku lat 90. było towarem deficytowym, to jednak dziś pewnie „Heweliusz” nie zostałby wypuszczony z portu. Chcę bardzo w to wierzyć.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama